Słynna amerykańska prawniczka pomagała terrorystom

Słynna nowojorska prawniczka, legenda ruchu obrony praw obywatelskich, została uznana za winną pomagania terrorystom. W więzieniu może spędzić resztę życia

Lynne Stewart ma 65 lat. Kilka dni temu sąd w Nowym Jorku uznał ją za winną konspiracji, przekazywania materiałów terrorystom, oszukiwania władz USA i składania fałszywych zeznań. Grozi jej 45 lat więzienia. Sędzia wyznaczy karę w lipcu.

Werdykt ławy przysięgłych w sprawie Stewart wywołał w USA olbrzymią debatę: co wolno adwokatowi broniącemu terrorystów, gdzie leży granica między tajemnicą adwokacką a współpracą z terrorystami.

Stewart to żywa legenda amerykańskich obrońców praw obywatelskich. Od kilkudziesięciu lat walczyła z prokuratorami w różnych procesach, gdy uważała, że rząd USA narusza prawa wyborcze, prawo do prywatności lub wolność słowa.

Jej feralną sprawą okazała się obrona niewidomego egipskiego szejka Omara Abdela Rahmana. To człowiek, który stał za pierwszym nieudanym zamachem na World Trade Center w 1993 roku. Szejk Omar został oskarżony w USA o przygotowywanie także innych zamachów oraz o nawoływanie do zamachu na prezydenta Egiptu.

Sędzia zakazał jakichkolwiek kontaktów szejka ze światem zewnętrznym. Stewart przekazała jednak współpracownikom szejka jego list oraz oświadczenie do mediów wzywające terrorystów do walki z egipskim reżimem.

Solidaryzujący się ze Stewart obrońcy praw obywatelskich grzmią, że skazanie jej to próba nacisku na innych prawników broniących w sprawach o terroryzm. W kilku amerykańskich sądach toczą się sprawy, w których stronami są osoby podejrzane o terroryzm, w tym np. więźniowie osadzeni w bazie Guantanamo na Kubie.