Powinniście się więcej całować!

Naukowcy alarmują: coraz mniej się całujemy! Wszystkiemu jest winien Hollywood

O ile dziesięć lat temu Europejczyk średnio na rok wykonywał 214 namiętnych pocałunków (trwających co najmniej 10 sekund), to teraz ta liczba zmalała do 141! - wyliczyli naukowcy z londyńskiego Instytutu Badania Trendów w Seksualności. Dlaczego Europa całuje się coraz mniej? Badacze winią duży ekran. "Kino jest w dużej mierze szkołą zachowań, a liczba pocałunków na ekranie drastycznie zmalała. Dawniej w ciągu roku widzowie na ekranach europejskich kin oglądali ok. 1 tys. 200 namiętnych pocałunków, teraz - zaledwie 350! - wyliczyli.

- Trudno się dziwić, że twórcy filmowi prawie całkowicie rezygnują ze scen pocałunku - mówi Mirosław Pęczak, znawca kultury masowej. - W kinie akcji pocałunki są niepotrzebne, a jeśli tematem filmu jest erotyka, to pocałunki są zastępowane bardziej zaawansowanymi pieszczotami. Ekranowy pocałunek nie ma tej siły przekazu, którą miał kiedyś. Jego wartość się zdewaluowała. Pornografia, która jest powszechna, zrobiła swoje - mówi.

Prof. Zbigniew Izdebski ubolewa nad tym, że wzory z dużego ekranu przeniknęły do naszego życia: "Całowanie się jest zdrowe, wyładowuje stres, rozluźnia mięśnie i relaksuje umysł" - twierdzi. Prof. Izdebski często słyszy od pacjentek: "Mój facet jest taki sobie - ani przystojny, ani inteligentny - ale jak on niesamowicie całuje". - Pocałunek odgrywa ogromną rolę w naszym dobieraniu się w pary. Te kobiety, które nie doświadczają pocałunków, żalą mu się: "Wszystko byłoby fantastycznie, ale gdyby on się chciał więcej ze mną całować". - Od czerpania przyjemności z całowania często zależy przyszłość związku. Nic dziwnego, piękny pocałunek może być bardziej podniecający od współżycia - mówi prof. Izdebski.

Skąd się wziął pocałunek?

Już bibliści opisywali kwieciście piękno pocałunków: "Niech mnie ucałuje pocałunkami swych ust! Bo miłość twa przedniejsza od wina, a woń twych pachnideł słodka" - tak zaczyna się biblijna księga miłości "Pieśń nad pieśniami". W całej Biblii słowo "pocałunek" występuje 11 razy, a "całować się" - 19. Według mitologii greckiej - pierwszym namiętnym pocałunek wykonał syn Hermesa i Afrodyty, który tak długo i namiętnie całował się z Salmakis (piękną nimfą), że bogowie Olimpu złączyli ich w jedną istotę i powstał Hermafrodyta, młodzieniec z kobiecymi piersiami. Jaka naprawdę jest geneza pocałunku? Badacze są podzieleni. Jedni mówią, że wszystko zaczęło się od tzw. pocałunku życia: w czasach pierwotnych matki dostarczały niemowlętom pożywienie na językach, uprzednio je przeżuwając. Inni, że pocałunek zrodził się z obwąchiwania się, za pomocą którego w pradawnych czasach odróżnialiśmy wrogów od przyjaciół. Do dziś jeszcze np. u Eskimosów pocałunek to samo pocieranie nosem o nos. Ten gest w większości kultur przerodził się potem w kontakt ustny. Dlaczego u Eskimosów to nie nastąpiło. - Dotykanie się wilgotnymi ustami byłoby w mroźnym klimacie, w którym żyją, niebezpieczne - uważają badacze kultury Eskimosów.

Po co się całować?

1. Całowanie jest ważniejsze niż pasta do zębów. Podczas pocałunku powstaje więcej śliny, która redukuje kwas w ustach, co ogranicza powstawanie próchnicy i kamienia nazębnego.

2. Wieczorne pocałunki są zdrowsze niż poranne, ponieważ rano ślinianki wydzielają mniej oczyszczającej śliny.

3. W trakcie pocałunku zahamowane zostaje wydzielanie się trujących związków chemicznych w wielu częściach organizmu.

4. Podczas jednego namiętnego 20-sekundowego pocałunku spalasz 20 kalorii.

5. Podczas wymiany śliny uodparniamy nasz organizm na wiele bakterii i drobnoustrojów (99 proc. spośród wielu milionów bakterii w naszej ślinie to drobnoustroje nieszkodliwe dla zdrowia).

6. Pocałunek pobudza nasze krążenie i jest masażem dla całowanych warg.

Który z filmowych pocałunków jest najpiękniejszy?