Politycy w burzy śnieżnej

Nad Krakowem rozszalała się wczoraj burza śnieżna. Z kłopotami lądowały samoloty rządowe. Nie przyleciał prezydent Rosji Władimir Putin

W oświęcimskich uroczystościach mają wziąć udział 44 delegacje rządowe: koronowane głowy, prezydenci, premierzy. Jednym z najbardziej oczekiwanych na lotnisku w Balicach był samolot prezydenta Putina.

Od kilku tygodni w mediach toczyły się spekulacje, czy dojdzie, czy też nie do spotkania Kwaśniewski - Putin w cztery oczy. Wczoraj rano prezydencki minister Andrzej Majkowski zapewniał, że prezydenci spotkają się w środę wieczorem po uroczystej kolacji wydanej w Wierzynku przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Tematem rozmów miały być kwestie ekonomiczne i Ukraina. Nawet anarchiści z Wolnego Kaukazu rozpoczęli już swój protest przeciwko wizycie Putina.

Po południu Majkowski poinformował jednak, że prezydent Rosji przyleci dopiero w czwartek w południe. - Jedyną przyczyną przełożenia przylotu są kwestie pogodowe - zapewniał.

Wiceprezydent USA Dick Cheney lądował na odpowiedzialność własnych pilotów. Do wieczora do Krakowa dotarło ok. dwudziestu delegacji. Nie wylądował m.in. prezydent Austrii. Przedstawiciel Watykanu kardynał Jean-Marie Lustinger zamiast w Krakowie lądował w Pradze. Stamtąd przez Warszawę dostał się do Krakowa. Reszta przyleci w czwartek.

Opóźnienie przylotu prezydenta Rosji oznacza, że nie weźmie udziału w dzisiejszym spotkaniu byłych więźniów Auschwitz, weteranów radzieckich w Teatrze Słowackiego.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie z otoczenia prezydenta, nasi dyplomaci gorączkowo starają się przygotować spotkanie prezydentów Polski i Rosji po czwartkowych uroczystościach w Pałacu Radziwiłłów w Balicach.

Z Putinem o sytuacji na Bliskim Wschodzie i porozumieniu izraelsko-palestyńskim chce rozmawiać również prezydent Mosze Kacaw. Wczoraj Aleksander Kwaśniewski poinformował go o inicjatywie stworzenia Muzeum Żydów Polskich.

W południe wylądował prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Spotkał się z premierem Markiem Belką i prezydentem Kwaśniewskim. Potwierdził, że już w kwietniu "zostanie rozwiązany" problem Cmentarza Orląt Lwowskich. - Ręka wyciągnięta do zgody nie może zawisnąć w próżni - mówił.

On oraz premier Belka zadeklarowali, że ich celem jest, aby rurociągiem Odessa - Brody ropa popłynęła na Zachód, jak pierwotnie planowano, a jej źródłem mogą być złoża w Kazachstanie. Szczegóły mają być omawiane podczas lutowej wizyty Belki w Kijowie.

Juszczenko potwierdził, że członkostwo w Unii Europejskiej jest strategicznym celem Ukrainy. - Kiedy zostaną wycofane ukraińskie oddziały z Iraku? - pytali dziennikarze. - Byłem alpinistą, gdy spaliśmy w dziesięciu w ciasnym namiocie i jeden chciał się przewrócić z boku na bok, to musieli robić to wszyscy - mówił prezydent Ukrainy. Zapewnił, że wycofanie kontyngentu odbędzie się po konsultacji ze wszystkimi sojusznikami i z władzami Iraku.

Wczoraj późnym wieczorem Juszczenko miał rozmawiać z wiceprezydentem USA Dickiem Cheneyem, który zwiedził muzeum Galicja i spotkał się z weteranami i byłymi więźniami. Tematem ma być przede wszystkim sprawa Iraku.

60. rocznica wyzwolenia obozu w Auschwitz stała się okazją do największego zjazdu polityków od obchodów lądowania w Normandii w czerwcu ubiegłego roku.