Putin anuluje pakt Ribbentrop - Mołotow?

Władimir Putin wyraził chęć anulowania paktu Ribbentrop - Mołotow, który dzielił Europę Środkowo-Wschodnią na strefy wpływów pomiędzy hitlerowskie Niemcy i ZSRR

Tę dość sensacyjną wiadomość podał prezydent Estonii Arnold Ruutel po spotkaniu z prezydentem Putinem. Strona rosyjska nie komentuje wypowiedzi Ruutela. Według Estończyka Putin powiedział, że Rosja jako spadkobierca ZSRR uważa, iż pakt powinien być anulowany.

Obaj prezydenci rozmawiali także o możliwościach podpisania w najbliższym czasie umowy o granicy estońsko-rosyjskiej. Rosjanie chcą podpisać umowę 10 maja podczas ewentualnej wizyty Ruutela w Moskwie. Estoński prezydent stwierdził, że każdy termin mu pasuje, byleby tylko doszło wreszcie do podpisania tej umowy. Dodał jednak, że wciąż jeszcze nie zdecydował, czy pojedzie do Moskwy na majowe obchody 60. rocznicy zakończenia wojny.

Dla Gazety

Antanas Valionis, szef MSZ Litwy

Oświadczenie prezydenta Putina oznacza pozytywne spojrzenie Rosji na tę bardzo czułą dla Litwy, Łotwy i Estonii kwestię. Z drugiej strony nie można anulować czegoś, co od początku było nielegalne. Jeśli Putin przyznałby publicznie, że w 1940 r. ZSRR zaanektował kraje bałtyckie, byłoby to godne pochwały.

Ale nie ulega wątpliwości, że oświadczenie to jest ważne, jeśli chodzi o przyjęcie decyzji o wyjeździe do Moskwy na obchody 60. rocznicy zakończenia II wojny. Z drugiej strony, jeśli w Rosji, o czym się mówi, mają stawiać Stalinowi pomniki, to bardzo komplikuje naszą sytuację. Nie tylko krajom bałtyckim, ale i np. Polsce i przywódcom krajów, którzy wybierają się do Moskwy na obchody rocznicowe.