Zatrzymania na Białorusi

Mińska milicja zatrzymała w sobotę ponad 20 osób, publicznie powątpiewających w zdrowie psychiczne prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

Zatrzymania na Białorusi

Mińska milicja zatrzymała w sobotę ponad 20 osób, publicznie powątpiewających w zdrowie psychiczne prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

Happening, który w parku miejskim zorganizował młodzieżowy ruch opozycyjny "Żubr", nazwano "Ostatnią diagnozą". Miało to nawiązać do skandalu sprzed kilku miesięcy, gdy w Internecie i jednej z gazet ukazała się diagnoza, sporządzona przez psychiatrę Dmitrija Szczygielskiego. Doktor (który przezornie wyjechał za granicę) na podstawie publicznych wystąpień Łukaszenki orzekł, że przywódca Białorusi wykazuje podręcznikowe objawy psychopatii.

Owe symptomy demonstrowali w parku im. Gorkiego opozycjoniści. Ku uciesze kilkuset osób postacie w maskach ozdobionych wąsem i uczesaniem "na pożyczkę" uciekały między drzewami przed sanitariuszami. Nieco dalej dwóch młodzieńców grało w hokeja - ulubioną dyscyplinę prezydenta, inni uprawiali bieg narciarski po betonie.

Wystarczyło kilka okrzyków "Niech żyje Białoruś!", żeby panowie w skórzanych kurtkach przystąpili do akcji. Podczas obławy zatrzymano ponad 35 osób, w tym dwoje korespondentów emitowanego po białorusku z Polski "Radia Racyja".

Kilka godzin wcześniej zatrzymano w Mińsku kilkunastu aktywistów Młodego Frontu, którzy chcieli zorganizować demonstrację.

Cezary Goliński, Mińsk