Amerykańska armia będzie miała bazy w Bułgarii

Lotnictwo i marynarka USA zbudują w Bułgarii cztery lub pięć baz

Lokalizacje przyszłych baz oglądał w środę i czwartek dowódca sił USA w Europie gen. James Jones. W najbliższych tygodniach zaproponuje on Pentagonowi od trzech do pięciu możliwości. Bazy powstaną tam w ciągu kilku następnych lat.

Jones odwiedził lotnisko Bezmer i poligon Nowe Sieło we wschodniej części Bułgarii oraz port w Burgas nad Morzem Czarnym. Towarzyszący mu szef sztabu armii bułgarskiej ujawnił, ze Sofia zaproponowała Amerykanom także dwa inne lotniska oraz czarnomorską bazę marynarki wojennej Atija.

Jest niemal pewne, że na liście amerykańskich baz w Bułgarii znajdzie się dawne lotnisko wojskowe Sarafowo niedaleko Burgas. Już dziś korzystają z niego w drodze z baz w Europie Zachodniej na Bliski Wschód amerykańskie samoloty transportowe. Na lotnisku stacjonuje od dwóch lat 400 amerykańskich żołnierzy i techników.

Amerykańskie bazy w Bułgarii nie będą duże i będą pełnić rolę punktów przerzutowych. Na jednym lub dwóch poligonach Amerykanie będą szkolić swe jednostki specjalne, wykorzystując warunki naturalne zbliżone do tych panujących w rejonie Morza Śródziemnego i na Bliskim Wschodzie.

Dziś amerykańska armia ma już bazy na Węgrzech i w Rumunii. W ramach likwidowania swych baz w Europie Zachodniej Pentagon szuka nowych lokalizacji w Europie Środkowej, w tym także w Polsce. Ani w naszym kraju, ani nigdzie w tej części Europy Pentagon nie chce jednak - obawiając się sprzeciwu Rosji - budować dużych baz, lecz jedynie składy, punkty przerzutowe i poligony.