Ojcowie z Lichenia chcieli radio, ale zapomnieli

Licheń dostał koncesję radiową. Tyle że radia nie będzie, bo ojcowie marianie zapomnieli, że się o nie starali

Ojcowie marianie byli zaskoczeni, kiedy w Monitorze Polskim ukazała się informacja, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ogłosiła przetarg na utworzenie radia w Licheniu. - Nawet nie wiedziałem, że taka możliwość istnieje - przyznaje przeor klasztoru ojciec Wiktor Gumienny. Wprawdzie w końcu lat 90. wniosek o przyznanie częstotliwości złożyła Kuria Biskupia, ale w Licheniu działało wtedy Radio Maksymilian i sprawa dotyczyła umieszczenia nowego, znacznie mocniejszego nadajnika na wieży bazyliki. Kiedy jednak Radio Maksymilian upadło, o wniosku kurii w Licheniu zapomniano.

Zdaniem przeora klasztoru o. Gumiennego ojcowie zrezygnują jednak z zabiegów o przyznaną Licheniowi częstotliwość. - Jesteśmy zaskoczeni i nieprzygotowani do szybkiego podejmowania decyzji - przyznaje przeor. - Szkoda, że w eterze nie będzie naszej oferty, ale uważamy, ze jeśli już zabierać się do czegoś takiego jak radio, to trzeba robić to z głową - dodaje.