Seks nie dla misiów

Warszawskie zoo zakazało seksu... niedźwiedziom brunatnym. Misie mnożyły się w piorunującym tempie.

Nim wprowadzono zakaz, w ogrodzie urodziło się aż pół tysiąca niedźwiedzi! Początkowo zoo nie miało problemu z tak licznym przychówkiem i wysyłało misie do zaprzyjaźnionych ogrodów. - Ale w pewnym momencie popyt na niedźwiedzie się skończył i pojawił się problem, co zrobić z młodymi - mówi Jan Maciej Rembiszewski, dyrektor zoo.

Rozwiązanie okazało się dziecinnie proste - w maju, gdy nadchodzi okres godów, niedźwiedzie trafiają na osobne wybiegi. Dyrektor zapewnia, że brak miłosnych uniesień znoszą doskonale. - Nie zauważyłem, by z tego powodu cierpiały na jakieś choroby lub były zestresowane - twierdzi.

W tej chwili w stolicy są trzy niedźwiedzie brunatne - dwie samice i jeden samiec.