Phenian przekazał Japonii fałszywe kości

Badania DNA wykazały, że szczątki przekazane Japonii przez Koreę Północną nie należą do porwanej Japonki. Tokio zagroziło Phenianowi wstrzymaniem pomocy żywnościowej

Dwa lata temu Korea Północna przyznała się do porwania 13 Japończyków w latach 70. i 80. - wykorzystywano ich głównie do uczenia koreańskich szpiegów japońskiego języka i kultury. Phenian twierdził, że żyje tylko pięcioro z porwanych i pozwolił im wrócić do ojczyzny. Władz w Tokio nie zadowoliły tłumaczenia dotyczące losów pozostałych, zażądano dalszych wyjaśnień i dowodów.

Jednym z nich miały być przekazane niedawno Japonii szczątki Megumi Yokoty, porwanej w 1978 r. w wieku 13 lat. Phenian ujawnił, że Yokota wyszła za Koreańczyka i urodziła córkę (dziś 17-letnią), a w 1993 r. z depresją trafiła do szpitala psychiatrycznego i się powiesiła.

Przeprowadzone w Japonii badania DNA wykazały, że kości nie należą do Yokoty, lecz do kilku innych osób. To już drugi raz, kiedy Phenian przekazał fałszywe szczątki. - Przyszłość stosunków japońsko-koreańskich napotkała poważną przeszkodę. W tej sytuacji trudno byłoby dalej przekazywać Korei pomoc żywnościową - oświadczył w Tokio przedstawiciel rządu Hiroyuki Hosoda. Ambasada Japonii w Pekinie przekazała protest ambasadzie północnokoreańskiej (oba kraje nie utrzymują stosunków dyplomatycznych). Koreańczycy nie zgodzili się spotkać w tej sprawie osobiście z dyplomatami japońskimi.

W Japonii niektórzy posłowie zarówno partii rządzącej, jak i opozycji domagali się przerwania rozmów i nałożenia sankcji na Phenian, np. wstrzymania przekazów pieniężnych od Koreańczyków pracujących w Japonii. Jednak premier Junichiro Koizumi stwierdził, że trzeba używać "zarówno dialogu, jak i nacisku". Koizumi wyraził nadzieję, że Yokota żyje.