Chiny naciskają na zniesienie embarga Unii na sprzedaż broni

Pekin ostrzega, że w przeciwnym razie ucierpią wzajemne stosunki UE i Chin. Ze źródeł nieoficjalnych ?Gazeta? dowiedziała się, że do zniesienia embarga nie dojdzie

Ze źródeł dyplomatycznych "Gazeta" dowiedziała się, że do zniesienia embarga nie dojdzie. Utrzymanie go na sprzedaż europejskiej broni Chinom może się jednak odbić na wzajemnych stosunkach UE z Chinami. Ostrzegł przed tym w piątek chiński wiceminister spraw zagranicznych Zhang Yesui.

Zakaz sprzedaży broni Chinom Europa nałożyła 15 lat temu, by je ukarać za masakrę na Tiananmen. Przedstawiciel Chin nazwał je "formą dyskryminacji", a embargo przestarzałym. Tego samego zdania są francuski prezydent Jacques Chirac i niemiecki kanclerz Gerhard Schröder, którzy uważają, że sytuacja dojrzała do zmiany. Embargo będzie jednym z głównych tematów szczytu UE 7-9 grudnia w Holandii. Inne, znacznie mniej gorące sprawy to współpraca naukowa, techniczna i celna.

Chirac podjął się przepchnąć sprawę zniesienia embarga, kiedy w październiku w Pekinie zabiegał o kontrakty dla francuskich centrali jądrowych, odrzutowców i szybkiej kolei. O to samo występuje, bardziej dyskretnie, kanclerz Gerhard Schröder. W dniach szczytu w Holandii będzie w Chinach załatwiać europejskiemu producentowi Airbusa zamówienia o łącznej wartości 1,3 mld dol. W piątek Chiny zaprzeczyły, że uzależnią zakup airbusów od zniesienia embarga.

Jest jednak coraz bardziej prawdopodobne, że tym razem w Hadze logika handlowa nie przeważy. Jak dowiedziała się nieoficjalnie "Gazeta" z wysoko postawionych źródeł w Paryżu, tym razem na unijnym szczycie do zniesienia embarga nie dojdzie.