Dajcie mi żyć jak świnia

Aktywista ruchu obrony praw zwierząt z Południowej Australii rzucił wyzwanie całemu przemysłowi wieprzowemu. Poprosił ich, by pozwolili mu żyć jak świnia a mediom na nakręcanie tego "happeningu".

Rzecznik organizacji Wyzwolenie Zwierząt Ralph Hahnheuser napisał do wielu farm hodujących świnie, licząc na pozwolenie zamknięcia go w zagrodzie dla macior na trzy tygodnie.

Jak sam zapewnia, taka zagroda ma dwa metry długości i 60 cm szerokości, twardą podłogę i nie ma posłania.

- Jak dotąd nie ma nikogo, kto pozwoliłby wpuścić publiczność i media, by pokazać jak hoduje się świnie i prosięta w nowoczesnych, komercyjnych chlewniach - opowiada.