Fiskus walczy z dawcami kosztów

Od 1 września wywiad skarbowy zidentyfikował 32 osoby, które dawały lewe koszty i ogłaszały się w gazetach

To efekt naszego artykułu "Oszukuję rzetelnie", w którym opisaliśmy bezkarność firm handlujących lewymi fakturami. Ogłaszają się w gazetach ("Dam koszty", "koszty - faktury VAT"), a służby skarbowe zdawały się ich nie zauważać. Przez dwa miesiące, śledząc jedną gazetę oraz internet, naliczyliśmy kilkadziesiąt anonsów takich "przedsiębiorców". Firmy, które kupują od nich lewe faktury, mogą płacić niższy podatek. "Koszty" sprzedają też firmy, które ukrywają swoją sprzedaż - usługi bądź towary sprzedają bez faktury - "pod stołem" - ale muszą mieć na wszelki wypadek podkładkę dla urzędu skarbowego, żeby pokazać, skąd firma ma pieniądze.

Artykuł ukazał się 28 sierpnia, a już 1 września Ministerstwo Finansów zareagowało. Powołano specjalną grupę złożoną z pracowników wywiadu skarbowego. - Ustalono 186 numerów telefonicznych i 41 adresów internetowych - napisał nam resort. 32 osoby zostały już namierzone i będą rozpracowywane. Dwie firmy na Mazowszu i dwie w Łódzkiem są już prześwietlane.

Resort stwierdził też, że ogłoszenia dawały głównie firmy-słupy, czyli rejestrowane na podstawionych ludzi. Żeby złapać prawdziwych sprawców, fiskus planuje zorganizowanie policyjnych prowokacji - z wywiadem skarbowym współpracuje w tej sprawie Centralne Biuro Śledcze.

Czy to coś da? Resort uważa, że efekty już są - liczba ogłoszeń "dawców kosztów" spadła. Wiceminister finansów Stanisław Stec zaapelował też do wszystkich redakcji, aby przestały zamieszczać ogłoszenia oszustów.