Lepper ujawnia gabinet cieni Samoobrony

Wydział propagandy Leppera. Czternastu działaczy Samoobrony zostało namaszczonych przez Leppera na przyszłych ministrów. Wśród nich ani jednego rolnika, posła czy ?blokersa? - z tych, którzy stali z nim jeszcze na blokadach.

Polacy z miesiąca na miesiąc odsuwają się od Samoobrony. By się ratować, Lepper pół roku przed wyborami chce zmienić medialny wizerunek partii - wojujących i nieokrzesanych watażków mają zastąpić nowe twarze. Ale ławka jest krótka. Lepper sięgnął przede wszystkim po tych, którzy bez powodzenia próbowali już sił w polityce. Czy uda mu się nimi zasłonić wojujący populizm Samoobrony?

Kadra szykowana przez Leppera do rządzenia to 14 tzw. lektorów krajowych i po jednym lektorze w każdym z województw. Podobnie jak niegdyś lektorzy KC PZPR mają jeździć po kraju i propagować Samoobronę. Wśród nich nie ma żadnego z dotychczasowych "towarzyszy walki" Leppera, są za to biznesmeni - kilku zajmowało czołowe miejsca na listach Samoobrony w czerwcowych wyborach do europarlamentu, ale deputowanymi nie zostali.

- To partyjna ekstraklasa, najbardziej zaufani ludzie przewodniczącego, mają być liderami list wyborczych i ministrami - twierdzi nasz informator, lektor wojewódzki, i - jak sam mówi - naturalny kandydat na przyszłego wojewodę.

- A posłowie Samoobrony już nie zaliczają się do ekstraklasy?

- Większość z nich nie znajdzie się w przyszłym Sejmie. Lepper ufa tylko kilku najwierniejszym, takim jak Krzysztof Filipek czy Stanisław Łyżwiński. Czas na zmianę wizerunku partii i wymianę starej gwardii na nową. Przy przewodniczącym zostanie najwyżej dziesiątka dzisiejszych posłów. Resztę zmarginalizuje po zakończeniu tej kadencji parlamentu.

Janusz Maksymiuk, dyrektor Krajowego Biura Samoobrony: - Kiedy przejmiemy władzę, a to jest tylko kwestia czasu, wielu lektorów ma szanse na stanowiska. To kompetentni fachowcy. Choć nie wszystkie asy wyciągnęliśmy z rękawa. Będą teraz pracować na dobre imię partii. Praca jest ciężka i za darmo. Przyjdzie jednak czas na wynagrodzenie - kończy tajemniczo.

Zakres lektorskich obowiązków jest szeroki. Najważniejsze to: (propagowanie w terenie projektu konstytucji Samoobrony; (przyglądanie się działaniom i programom innych partii; (codzienne śledzenie gazet i polemizowanie z artykułami niezgodnymi z linią Leppera.

- Będą przeszkoleni w pisaniu polemik i sprostowań - mówi Maksymiuk. - Chodzi o poprawę naszego medialnego wizerunku.

Lektorzy mają też "dyskutować i polemizować ze środowiskami liberałów i oligarchów w regionie" oraz "rozpowszechniać wybrane wystąpienia sejmowe przewodniczącego Samoobrony oraz pozostałych parlamentarzystów partii".

Szefem krajowych lektorów został Bolesław Borysiuk, jeden z najbliższych doradców Leppera, kiedyś działacz Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, do niedawna związany z SLD. To on odpowiada za prorosyjską politykę Samoobrony. To dzięki niemu w maju Lepper gościł w Moskwie na konferencji w towarzystwie polityków tęskniących za ZSRR i nacjonalistów z b. Jugosławii. Zdaniem naszego informatora Borysiuk jest głównym kandydatem Leppera na ministra spraw wewnętrznych.

Gabinet osobliwości

(Bolesław Borysiuk ma być szefem MSWiA. Doktorat z nauk humanistycznych obronił w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR. Pisał w "Przyjaźni" - gazecie Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Doradza Lepperowi w polityce zagranicznej, głównie prorosyjskiej.

(Jerzy Chmurzyński - kandydat do ABW lub AW. Tajemnicza postać. Unika dziennikarzy, w Samoobronie nikt nic o nim nie wie, ma jednak opinię bliskiego człowieka Leppera i eksperta od służb specjalnych.

(Marek Mackiewicz - WSI. Pułkownik rezerwy, do 1998 r. w Wojskowych Służbach Informacyjnych. Wcześniej był m.in. attaché wojskowym w Estonii. Blisko współpracował z Kazimierzem Głowackim, szefem WSI w czasie, gdy prezydentem był Lech Wałęsa. Ekspert Samoobrony ds. służb specjalnych.

(Dariusz Tereszkowski-Kamiński - resort zdrowia. Dr nauk medycznych, ukończył zarządzanie służbą zdrowia i w Izraelu szkołę zdrowia publicznego. Był dyrektorem kasy chorych dla służb mundurowych i szefem sprzedaży w kilku firmach farmaceutycznych. Pracował w zespole ekspertów prof. Zbigniewa Religi opracowującym nową ustawę zdrowotną.

(Zygmunt Królak - na ministra finansów. Wykładowca Wyższej Szkoły Handlu i Finansów Międzynarodowych w Warszawie. Najstarszy lektor - ma 78 lat.

(Bogdan Sedler - resort spraw morskich. Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego podawał się za "pracownika naukowego Politechniki Gdańskiej", choć od 25 lat nie pracował na tej uczelni. Kłamstwo tłumaczył "drobną pomyłką". Informacji nie prostował, by "uniknąć zamieszania". W drugiej połowie lat 90. reprezentował SLD-owskiego wojewodę gdańskiego w zespole pracującym nad strategią regionu.

(Jacek Krawczyk - minister od UE. Gdy miał 18 lat, współzakładał ZChN, ale potem sympatyzował z SLD. Teraz związał się z Samoobroną. Absolwent wyższych uczelni w USA, kierował m.in. sekcją anglojęzyczną w Polskim Radiu.

(Anna Kaleta - bez teki. Doktorantka Szkoły Głównej Handlowej, przed wyborami do Sejmu pracowała w zespole SLD przygotowującym program "Przedsiębiorczość". Kandydowała bez powodzenia z warszawskiej listy Samoobrony do europarlamentu.

(Waldemar Nowakowski - bez teki. Założyciel Związku Kupców i Producentów "Lewiatan", sieci sklepów detalicznych w całej Polsce. Jeden z bogatszych mieszkańców Włocławka. Przyznaje, że na Samoobronę łoży niemałe kwoty. Zapisał się do niej przed eurowyborami i dostał od razu pierwsze miejsce na kujawsko-pomorskiej liście, mimo to nie został deputowanym.

(Tadeusz Romanowicz - bez teki. Kolejny "burżuj" w partii. Prowadzi biznes w Warszawie, a w eurowyborach (do Samoobrony zapisał się tuż przed nimi) startował z drugiego miejsca w Poznaniu. Pojawiły się głosy, że za tak dobre miejsce słono Lepperowi zapłacił. Wybory przegrał.

(Małgorzata Więch - bez teki. Również nowa w Samoobronie. Jedna z bogatszych mieszkanek Kielc. W partii od kilku miesięcy. W rozmowie z "Gazetą" zapewniała, że zjedna partii zwolenników wśród kieleckich bogaczy.

(Jerzy Kozielewski, Ryszard Czarkowski, Henryk Dobrzyński - osoby do tej pory szerzej nieznane. Od rady lektorów mają rozpocząć polityczne kariery.