IV Festiwal Kultury Ukraińskiej "Ukraina Viva"

Huculska muzyka, ukraińskie wiersze, egzotyczny krymsko-tatarski jazz

To tylko niektóre atrakcje zaczynającego się w czwartek we Wrocławiu IV Festiwalu Kultury Ukraińskiej "Ukraina Viva". Wydarzeniem ma być polska premiera antologii poezji ukraińskiej "Wiersze zawsze są wolne" w przekładzie i wyborze Bohdana Zadury. Ukraińska premiera miała miejsce w czasie wrześniowego Międzynarodowego Festiwalu Literackiego "Inscriptis" we Lwowie.

Do Wrocławia przyjadą poeci: Natałka Biłocerkiweć, o poezji której "Mała ukraińska encyklopedia współczesnej literatury" pisze, że "jest jednym z najpiękniejszych poetyckich elementów postmodernistycznego dyskursu na Ukrainie" oraz Ostap Sływynski, tłumacz m.in. Tadeusza Różewicza i Marcina Świetlickiego.

Z koncertami wystąpią m.in.: zespół muzyki autentycznej Drewo prezentujący muzykę cerkiewną, Enwer Izmajłow i Lenije Izmajłowa - krymsko-tatarscy jazzmani, Rodzina Tafijczuków grająca na tradycyjnych instrumentach huculskich oraz śpiewający a cappella sekstet Tercja Pikardyjska, który swoją nazwę wziął od rozpowszechnionego w XVI-wiecznej Pikardii zwyczaju wieńczenia utworu w tonacji molowej ozdobnym akordem durowym.

W plenerze pokazana zostanie wystawa zdjęć Ihora Haidaja "Ukraińcy". Autor sportretował zwyczajnych mieszkańców Ukrainy i popularnych Ukraińców, m.in. aktora Bogdana Stupkę, braci Kliczkow (bokserów).

Po raz pierwszy w historii festiwalu z nazwy "Ukraina Viva" zniknął wykrzyknik. W oficjalnym logo znalazło się za to "i" z dwiema kropkami. - Ukraina już nie musi krzyczeć, że żyje - stwierdził Jan Andrzej Dąbrowski z Kolegium Europy Wschodniej, jeden z organizatorów festiwalu. - Jej życie kulturalne warte jest dostrzeżenia, a gospodarka rozwija się dynamicznie - dodał.