Siedem mieszkań Jackowskiego z LPR

Lider stołecznej LPR i przewodniczący rady Warszawy ma gdzie mieszkać. Dostał mieszkanie komunalne, wszak jest głową wielodzietnej rodziny. Zdobył strych jako twórca potrzebujący pracowni. Kupił też pięć mieszkań pod wynajem.

Stan posiadania Jana Marii Jackowskiego (LPR) jest imponujący: w różnych miejscach Warszawy zgromadził siedem mieszkań. Ich łączna powierzchnia sięga 450 m kw. Wraz z rodziną wynajmuje dwupoziomowy lokal o powierzchni blisko 200 m kw. Ma też 30-metrową spółdzielczą kawalerkę oraz pięć mieszkań na wynajem w świeżo postawionym domu (w sumie 213 m kw).

Metoda I: na rodzinę

Mieszkania komunalne są w Warszawie praktycznie nieosiągalne. Aby się o nie starać, trzeba mieszkać w ciasnocie, stać latami w komunalnej kolejce. Nawet po spełnieniu tych warunków gmina daje skromne lokale.

Skąd zatem u Jackowskiego aż 200 m kw komunalnej powierzchni? Od 1976 r. obecny lider warszawskiego LPR mieszkał w dwupokojowym (65 m kw) mieszkaniu komunalnym przy ul. Królowej Aldony (Saska Kępa). W 1999 r. dowiedział się , że gmina buduje nową czynszówkę przy ul. Meissnera (Gocław). Był to blok o podwyższonym standardzie, z dużymi mieszkaniami i wysokim, jak na warunki komunalne, czynszem.

Pomysł władz Warszawy był następujący: zamożniejsi lokatorzy mieszkań komunalnych przeprowadzą się do większych lokali w zamian oddając stare, mniejsze mieszkania dla rodzin w trudnej sytuacji.

Jackowski załatwił więc sobie w 1999 r. 127-metrowe mieszkanie na Gocławiu. Oddał mniejsze w domu przy Królowej Aldony. Wiedział zresztą, że o dom od lat starają się prawowici właściciele i gmina powinna go zwrócić.

Wersja Jackowskiego: - Jako ojcu sześciu córek, stosując normatyw 10 m kw na osobę, duże mieszkanie komunalne mi się należało - tłumaczy. W oświadczeniu, które publikuje na swojej stronie internetowej, podaje też inne uzasadnienie prawa do dużego mieszkania. To chora teściowa, którą opiekuje się "okresowo".

Metoda II: na artystę

Jackowski nie zadowolił się 127 metrami. Wybrał lokal położony pod wspólnymi dla bloku suszarniami. I szybko wystąpił o ich adaptację. Tym razem jawił się się jako płodny twórca: fotograf, publicysta, pisarz. Poddaszy potrzebuje na pracownię.

Ostatnią wystawę fotograficzną Jackowski miał wiele lat temu. Od lat jest przede wszystkim zawodowym politykiem.

Jednak urzędnicy i tym razem byli mu przychylni. Gmina z reguły organizuje przetargi lub konkursy na wynajem strychów. Tym razem nic takiego nie było: Jackowski załatwił sprawę bezpośrednio. Połączył dwie suszarnie z mieszkaniem, stając się posiadaczem blisko 200-metrowego lokum. Górna cześć mieszkania została formalnie zakwalifikowana jako "pracownia plastyczna". Jackowski płaci za nią mały czynsz - 1,49 zł za m kw.

Metoda III: na kapitalistę

Dwupoziomowe mieszkanie komunalne nie zaspokoiło jednak apetytów mieszkaniowych Jackowskiego. Szef Rady Warszawy postanowił zainwestować w mieszkania w eleganckim bloku przy ul. Dzieci Warszawy, na pograniczu Ursusa i Włoch.

Początkowa planował zainwestować w dwie kawalerki. Ostatecznie zdecydował się aż na pięć mieszkań: cztery kawalerki i jedno mieszkanie dwupoziomowe. Przyznaje, że kosztowało go to 570 tys. zł.

Zdaniem współinwestorów wartość mieszkań stołecznego lidera LPR jest wyższa. Jackowski płacił bowiem za media i grunt tak, jakby budował dwa, a nie pięć mieszkań. Tym samym płacił mniej za wspólne dla wszystkich urządzenia.

I wyrównać różnicy nie chce. Współinwestorzy chcą go pozwać do sądu. Jak zakończy się ten spór, nie wiadomo.

Budynek, w którym Jackowski ma mieszkania, został zasiedlony przeszło dwa lata temu. - Wynajmujemy mieszkanie od pana Jackowskiego. Płacimy 800 zł za 25-metrową kawalerkę - dowiedzieliśmy się od młodych ludzi w bloku przy ul. Dzieci Warszawy.

Pytamy o inne mieszkania. - Pan Jackowski ma trzy lokale na górze, dwa na dole, i wszystkie wynajmuje - dowiadujemy się.

Jedna z osób wynajmujących mieszkanie zgadza się na ujawnienie umowy. Od 1 czerwca zeszłego roku płaci 850 zł miesięcznie za 40-metrowe mieszkanie. Umowa szczegółowo precyzuje warunki, zawiera nawet protokół opisujący wyposażenie mieszkania w kinkiet, uchwyt do papieru, wieszak na ręczniki itp.

Nie ujawnił dochodów z wynajmu

Czy najemca mieszkania komunalnego może mieć inne lokale? W momencie zawierania umowy najmu - nie. Potem jednak najemcę mieszkania o podwyższonym czynszu już nie obowiązują ograniczenia. Pomijając kwestie moralne, Jackowski nie złamał więc prawa budując mieszkania i jednocześnie korzystając z gminnego lokum.

Wygląda jednak na to, że nie wywiązał się z obowiązku ujawnienia dochodów z wynajmu w ogólnie dostępnym oświadczeniu majątkowym, które muszą składać radni. Tymczasem Jackowski nic o wynajmie nie wspomina. Przyznaje się w oświadczeniu jedynie do udziału w inwestycji - budowie czterech kawalerek i mieszkania dwupokojowego.

Nie chciał wyjaśnić, dlaczego nie ujawnia dochodów z wynajmu. W odpowiedzi na nasze pytania przysłał faks, w którym oskarża nas o "atak na siebie i swoją rodzinę". Grozi "złożeniem kolejnych pozwów przeciwko naszej redakcji w przypadku dalszego naruszania dóbr osobistych".

Jan Mieszkania Jackowski

Stołeczny lider LPR cieszy poparciem i zaufaniem lidera Ligi Romana Giertycha. Liga jest w koalicji z PiS rządzącym Warszawą. Od marca Jackowski jest szefem Rady Warszawy.

W latach 1997 -2001 był posłem AWS i szefem sejmowej komisji kultury. Jednak w ostatnich wyborach do parlamentu przepadł. Nie pomógł nawet jego list do proboszczów podwarszawskich parafii z prośbą o wsparcie. Dwa lata temu dostał się do warszawskiego samorządu z list LPR. Zdobył mandat radnego, ale totalną klęską zakończył się jego start w wyborach na prezydenta Warszawy (2,2 proc. głosów).

Warszawska koalicja PiS z LPR trzeszczy m.in. z powodu ambicji Jackowskiego i Giertycha, którzy rywalizują z prezydentem Warszawy Lechem Kaczyńskim. Jednak ten jest szczególnie wyczulony na moralną czystość stołecznych polityków. Mogą być dla niego trudne do przełknięcia kontrowersyjne transakcje mieszkaniowe lidera stołecznej LPR, przez które w szeregach opozycji zyskał sobie złośliwe miano - Jan Mieszkania Jackowski.