Bomba pod torami w Hiszpanii

Bombę podobną do użytych w zamachach 11 marca znaleziono w piątek na torach pociągu z Madrytu do Sewilli. Zawierała 10 do 12 kg dynamitu Goma 2, który trzy tygodnie temu zabił 191 osób

Podejrzaną paczkę zauważył rano w okolicach Toledo pracownik kolei. Jedna z agencji, powołując się na osobę prowadzącą śledztwo, poinformowała, że zawierała ona 10 do 12 kg dynamitu Goma 2 - tego samego, który został użyty w madryckich zamachach. 11 marca w jednoczesnych zamachach na cztery pociągi podmiejskie w Madrycie zginęło 191 osób. Wywołały one szok nie tylko w Hiszpanii, lecz także w całej Europie, bo przyznała się do nich al Kaida. Policja aresztowała już część domniemanych zamachowców. Przetrzymuje 14 osób. Nadal poszukuje jednak innych, w tym Tunezyjczyka, którego uważa za przywódcę grupy.

Znaleziona w piątek bomba połączona była 136-metrowym kablem z detonatorem. Prawdopodobnie została podłożona między 5 a 9 rano bo o świcie przeprowadzano bowiem inspekcję torów i nikt nic nie zauważył.

Natychmiast wstrzymano ruch szybkich pociągów AVE na całej trasie, pracownicy sprawdzali resztę torów. Wielu Hiszpanów zamierza w najbliższych dniach wyjechać na wakacje wielkanocne, a Sewilla słynie z wielkanocnych procesji. Po południu pirotechnicy nadal pracowali nad unieszkodliwieniem bomby.

W czwartek trzy bomby w listach zaadresowanych do hiszpańskich mediów przejęli pracownicy poczty w Saragossie na północy Hiszpanii.