Sześcioro Polaków jest rannych

Wśród rannych w zamachach bombowych w czwartek rano w Madrycie jest sześcioro Polaków, według polskiej ambasady w stolicy Hiszpanii. Wiadomo, że wśród rannych jest siedmiomiesięczna dziewczynka, która jest w stanie ciężkim.. Na razie nie ma doniesień, że Polacy są wśród zabitych.

Około 3-4 tys. Polaków mieszka w Alcala de Henares pod Madrytem na linii pociągów, w których wybuchły bomby. - Wiadomo na razie, że sześcioro Polaków zostało rannych. Jeden mężczyzna uległ ciężkim poparzeniom, drugi przeszedł już operację czaszki, życiu kobiety nie zagraża niebezpieczeństwo - powiedział "Gazecie" Franciszek Zamiatowski z ambasady polskiej. Poparzony mężczyzna po przewiezieniu do szpitala zdołał podać swe dane i obywatelstwo. Ale gdy dotarła tam przedstawicielka ambasady, nie mogła już z nim porozmawiać ze względu na stan i środki przeciwbólowe zaaplikowane rannemu. Hiszpańska policja na razie nie udostępnia list ofiar śmiertelnych, więc nie wiadomo, czy nie ma tam innych Polaków. Ambasada będzie umieszczać wszelkie informacje na temat ewentualnych ofiar na swojej stronie www.polonia.es