Związkowcy z Tele-Foniki: wypowiedź Hausnera podważa wiarygodność firmy Związki Tele-Foniki u Hausnera

Związki zawodowe z Tele-Foniki protestują przeciwko wypowiedzi ministra gospodarki i pracy Jerzego Hausnera, który określił tę spółkę jako ?nierzetelną?

"Tele-Fonika to nierzetelny partner i każdy kto będzie kiedykolwiek robił interesy z Tele-Foniką powinien się nad tym zastanowić" - to słowa wicepremiera Jerzego Hausnera, które padły po spotkaniu przedstawicieli rządu i myślenickiej spółki w sprawie przyszłości fabryki w Ożarowie. Według Hausnera Tele-Fonika nie wywiązała się z zawartej w lutym umowy z Agencją Rozwoju Przemysłu - zobowiązała się wówczas odsprzedać lub wydzierżawić teren po byłej Fabryce Kabli. ARP stworzyła w Ożarowie specjalną strefę ekonomiczną i chce przyciągnąć tam nowych inwestorów.

Jerzy Jurczyński, rzecznik Tele-Foniki: - Wypowiedź poszła w świat i widać już pierwsze negatywne efekty. Spółki skarbu państwa, z którymi kooperujemy, zaczęły odwoływać umówione wcześniej spotkania.

W poniedziałek do ministerstwa gospodarki i pracy udali się związkowcy reprezentujący wszystkich 10 działających w Tele-Fonice organizacji. - Domagaliśmy się, by min. Hausner doprecyzował, dlaczego Tele-Fonika jest nierzetelna - powiedział nam Mirosław Senderski z NSZZ Pracowników Tele-Foniki. - Odczytaliśmy słowa min. Hausnera jako atak na polską gospodarkę, na naszą firmę i jej pracowników - stwierdził. Na pytanie, czy zarząd spółki inspirował wizytę związkowców w resorcie, odparł, że związki w Tele-Fonice nigdy nie konsultują z zarządem swoich decyzji.

Związkowców przyjął szef gabinetu politycznego Hausnera Konrad Wyrzykowski. Dostał od nich petycję, w której związki - wyrażając swoje zrozumienie problemów pracowników Ożarowa - ubolewały, że ostra wypowiedź wicepremiera może przyczynić się do ograniczenia zatrudnienia w Tele-Fonice (w kilku należących do niej zakładach pracuje dziś 4 tys. osób).