Syberia. Mężczyzna przez 16 lat wychowywał się w lesie

- Nie skończył żadnej szkoły, nie ma pojęcia o świecie poza lasem. Ma 20 lat. Odnalazła go mieszkanka wsi w południowej Syberii - podał portal Russia Today.

Jego rodzice zdecydowali się na życie poza społeczeństwem, gdy miał 4 lata. Rodzina mieszkała w leśnej chacie, 3 kilometry od najbliższych zabudowań. Jednak w maju tego roku, z nieznanych powodów, rodzice go opuścili. - Obawiał się, że sam nie przetrwa zimy - poinformował Roman Fomin, miejscowy prokurator. Dlatego zdecydował się na poszukiwanie pomocy. Policja sprawdza, co się stało z jego rodzicami.

Czy władze mogą pomóc?

- Mężczyzna wygląda normalnie. Jest zdrowy. Ma tylko drobne problemy z szybkością mówienia - powiedział prokurator francuskiej agencji prasowej. Urzędnicy alarmują, że bez pomocy państwa mężczyzna może być zmuszony do spędzenia zimy w lesie. Nie ma jednak żadnych dokumentów, które pozwoliłyby mu się ubiegać o publiczne wsparcie. Prokuratura złożyła już wniosek o ich wydanie.

Wcześniejsze takie przypadki

Rosyjskie media nazwały chłopaka "syberyjskim Mowglim", nawiązując do bohatera "Księgi dżungli" Rudyarda Kiplinga. Przypadki dzieci dorastających poza społeczeństwem nie są w Rosji tak dużą rzadkością. W 1998 roku odnaleziono chłopca, który przewodził grupie bezpańskich psów. Dziewięć lat później pojawiły się doniesienia o chłopcu wychowanym przez wilki.

Więcej o: