Indie po trzęsieniu ziemi

W indyjskim stanie Gudżarat ratownicy wciąż próbują odnaleźć tych, którzy przeżyli piątkowe trzęsienie ziemi. Ofiar śmiertelnych może być ponad 20 tys.

Indie po trzęsieniu ziemi

W indyjskim stanie Gudżarat ratownicy wciąż próbują odnaleźć tych, którzy przeżyli piątkowe trzęsienie ziemi. Ofiar śmiertelnych może być ponad 20 tys.

W Bhudż, mieście, które najbardziej ucierpiało w kataklizmie, w poniedziałek żołnierze wydobyli spod gruzów 90-letnią kobietę. Cham Paten Seth przeżyła dzięki swojej starej maszynie do szycia, która zaklinowała się, utrzymując ciężar zawalonych ścian. Staruszka od dwóch dni wzywała pomocy. Twierdzi, że słyszała także głosy dwu innych osób, zasypanych w tym samym domu. W poniedziałek ratownicy odkopali też parę młodych małżonków, a w niedzielę w nocy 40-letnią kobietę.

Szczęście w nieszczęściu mają nieliczni. Szanse na odnalezienie żywych maleją z każdym dniem. Ratownicy muszą nieraz pracować gołymi rękami - brakuje im dźwigów, buldożerów, a nawet światła, by akcję kontynuować w nocy. Indyjskie władze szacują, że liczba ofiar może przekroczyć 20 tys. Jak dotąd ekipy ratownicze wydobyły spod gruzów ponad 7 tys. zmarłych i niewiele ponad 20 żywych.

Mieszkańcy Gudżaratu opuszczają domy w obawie przed dalszymi wstrząsami. W poniedziałek ziemia wciąż drżała - wstrząsy wtórne miały siłę 3,5 i 4,6 st. w skali Richtera. Runęło kilka budynków uszkodzonych w piątek. Do Bhudż przybył premier Indii Atal Bihari Vajpayee.

Rząd zwrócił się do Banku Światowego o miliard dolarów, a do Azjatyckiego Banku Rozwoju o pół miliona. Świat spieszy z pomocą - np. USA zaoferowały już 5 mln dol. Po namyśle rząd w Delhi zgodził się również przyjąć pomoc od wrogiego Pakistanu. Caritas Polska przeznaczyła dla ofiar kataklizmu 413 tys. zł.

Indyjscy ekonomiści szacują straty materialne na 3 do 5 mld dol. W dwóch głównych ośrodkach Gudżaratu - Ahmedabadzie i Suracie - działa obecnie nie więcej niż 20 proc. przemysłu. Pozostałe zakłady zostały zniszczone albo czekają na wznowienie dostaw energii elektrycznej.

18 polskich ratowników z Gdańska i Nowego Sącza oraz lekarzy wyjedzie do Indii w ciągu 48 godzin. Zawiozą namioty, śpiwory, koce i środki medyczne, geofony umożliwiające lokalizację osób zasypanych pod gruzami - zapowiedział Józef Płoskonka, wiceszef MSWiA. Polski Czerwony Krzyż apeluje o pomoc dla ofiar aktaklizmu. Wpłaty na konto: BIG Bank Gdański SA, I o. Warszawa 11601029-30206050 z dopiskiem "Indie".

Robert Stefanicki