Policjant ukradł z sądu papier toaletowy i gaśnicę. Może nawet stracić pracę

Do pabianickiej prokuratury wpłynęło pisemne zawiadomienie o kradzieży papieru toaletowego i gaśnicy. A dokonał jej w biały dzień, pod okiem kamer i na dodatek w budynku sądu... sierżant z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi - donosi Fakt.pl.

Niecodzienną kradzież zarejestrowały kamery monitoringu w budynku sądu. Jak się okazało, funkcjonariusz, który przywiózł na rozprawę osadzonych, ukradł papier toaletowy o wartości 30 zł oraz gaśnicę wycenioną na około 130 zł.

Jak informuje Fakt.pl, kiedy o zdarzeniu powiadomiono prokuraturę, policjant przyjechał do sądu i oddał rzeczy. Przy okazji wyraził też skruchę z powodu swojego zachowania.

Jako, że wartość skradzionych rzeczy wynosi mniej niż 250 zł, policjant odpowie tylko za wykroczenie, a prokuratura sprawą się nie zajmie.

Sierżantowi, który służy w policji od 21 lat, grozi postępowanie dyscyplinarne. Niewykluczone, że straci pracę. Nie wiadomo, dlaczego postanowił ukraść gaśnicę i papier toaletowy.

Tak się bawią rosyjscy kibice. Ostro i bez hamulców