Przebierał się za matkę, aby pobierać jej emeryturę

Thomas Prusik-Parkin wyłudził 115 tysięcy dolarów z tytułu emerytur i zapomóg socjalnych swej zmarłej matki. Wszystko dzięki temu, że sfałszował jej akt zgonu i przez sześć lat przebierał się za Irene Prusik, aby korzystać z należnych jej świadczeń - donosi serwis Informacje USA.

Cały proceder zaczął się w 2003 roku, kiedy zmarła matka Thomasa. Sfałszował on wtedy akt zgonu 77-letniej Irene, przez co kobieta w rejestrach rządowych figurowała jako żywa.

Jak ustaliła prokuratura, Prusik-Parkin nie tylko co miesiąc pobierał emeryturę i świadczenia socjalne należne zmarłej matce, ale co najmniej kilka razy przebrał się za kobietę, aby załatwić w urzędach różne sprawy. Jedna z takich wizyt została nagrana przez kamerę monitoringu. Jak widać na nagraniu, Thomas, w blond peruce, pełnym makijażu i ciemnych okularach podpisuje dokumenty, aby przedłużyć prawo jazdy matki. Towarzyszy mu wspólnik, który podaje się za siostrzeńca "Irene. Wideo ma posłużyć jako jeden z dowodów w sprawie.

W spódnicy i sweterku, z pomalowanymi paznokciami

Oszustwo Prusik-Parkina wyszło na jaw, kiedy wdał on się w konflikt z właścicielem domu, który niegdyś należał do jego matki. Thomas stracił go wskutek niespłacania kredytu. Nowy właściciel nieruchomości zaczął podejrzewać, że podpisy na dokumentacji zostały sfałszowane. O swoich obawach powiadomił biuro prokuratora okręgowego.

Sprawą zajęli się detektywi i prawnicy. Aby ją wyjaśnić, postanowili spotkać się z Irene Prisuk. Ku ich zaskoczeniu, na spotkaniu zjawił się Thomas, w pełnym makijażu, spódnicy i sweterku, z pomalowanymi paznokciami i maską tlenową na twarzy. Szybko przekonał się, że nie udało mu się nabrać detektywów. Został aresztowany.

Thomas Prusik-Parkin usłyszał w sumie 47 zarzutów, m.in. oszustwa, fałszerstwa i kradzieży. Obecnie przed sądem w Nowym Jorku toczy się proces mężczyzny. Grozi mu 25 lat więzienia.

Tłum wymierzył sprawiedliwość i... rozebrał złodzieja do naga [WIDEO] >>

Więcej o: