Makabrycznego odkrycia dokonała siostra Valerie Nash, która mieszkała razem z nią w Palm Springs. - Drzwi były lekko uchylone, więc siostra dzieląca z nią mieszkanie, zobaczyła zwłoki Valerie na łóżku, obok których leżała piła - powiedziała Los Angeles Times, Norma Eisenman z miejscowej policji.
Wezwana na miejsce policja wykluczyła zabójstwo. Policjanci znaleźli list, który kobieta zostawiła zanim postanowiła w ten sposób odebrać sobie życie. Zdecydowano się nie ujawniać jego zawartości.
- Podjęcie takiej decyzji może być efektem halucynacji, podczas których osoby słyszą głosy wydające im różnego rodzaju rozkazy - mówi dr Michael Myers, specjalista zajmujący się problemem samobójstw. Według niego jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że ktoś kto decyduje się zabić w taki sposób, musi być już w bardzo zaawansowanym stadium choroby psychicznej. Myers dodaje, że kobieta prawdopodobnie musiała działać pod wpływem gwałtownego impulsu. - W takim stanie nie myśli się o tym, żeby jechać do sklepu po linę albo szukać zabójczej dawki leku. Bierze się cokolwiek co jest pod ręką - mówi Myers.
Policja sprawdza czy kobieta cierpiała na depresję oraz czy w chwili samobójstwa była pod wpływem jakichkolwiek substancji.
Pedofil zamordowany przez współwięźniów. "Był wypatroszony, krew była wszędzie" >>
Pocięła ofiarę na kawałki i rozpuściła w chemikaliach - ZDJĘCIA>>