Torturowali adoptowane dzieci. Zaklejali klejem oczy, głodzili, wiązali, w końcu zabili

Szokujące szczegóły życia w nowej rodzinie ujawnił brat bliźniak brutalnie zamordowanej dziewczynki. Rodzeństwo było bite, głodzone i torturowane przez przybranych rodziców. Horror zakończył się niestety tragicznie. Para nie przyznaje się do winy. Prokurator żąda dla nich kary śmierci.

Cała sprawa wyszła na jaw 14 lutego ubiegłego roku. Przy autostradzie przy West Palm Beach na Florydzie znaleziono samochód 53-letniego Jorga Barahona. W środku, na siedzeniu pasażera siedział ciężko ranny, poparzony chemikaliami 10-letni Victor. W bagażniku znajdował się worek na śmieci, a w nim nagie ciało jego siostry bliźniaczki, oblane chemikaliami. Obok samochodu, z objawami zatrucia, leżał adopcyjny ojciec dzieci.

Mężczyzna i 10-latek trafili do szpitala. Chłopiec był w stanie krytycznym. Spędził w szpitalu kilka tygodni.

Horror

Kiedy Victor doszedł do siebie, wyjawił policji szokujące szczegóły z życia w przybranej rodzinie. Razem ze swoją siostrą bliźniaczką zostali w 2008 roku adoptowani przez Carmen i Jorge Barhona. Nowi rodzice nie zapewnili im jednak szczęśliwego domu. Bliźniaki były bite, głodzone i torturowane. Czasami dostawały jedynie kawałek chleba i szklankę mleka na tydzień, przez co kradły jedzenie innym dzieciom w szkole. W tym samym czasie rodzice z dwójką innych adoptowanych dzieci jedli pełnowartościowe posiłki. Ojciec miał także przyklejać rzęsy chłopca (kiedy dziecko miało zamknięte oczy) do skóry, wsadzać Victora i jego siostrę Nubię do wanny z wodą i lodem, bić ich kijem, wiązać ręce i zamykać w łazience.

"Wzorcowa" rodzina

Sąsiedzi oraz nauczyciele Victora i Nubii informowali opiekę społeczną, że bliźniaki chodzą wychudzone i brudne, brzydko pachną oraz podkradają jedzenie, jednak pracownicy opieki, którzy odwiedzali dzieci w domu zastępczym opisywali wizyty jako "wzorcowe".

Cztery dni przed zabójstwem Nubii, urzędnicy dostali kolejne zgłoszenie o znęcaniu się nad dziećmi przez małżeństwo Barhona'ów. Wysłany na miejsce inspektor stwierdził, że Victora i Nubii nie ma w domu, jednak nie powiadomił o tym fakcie policji, ani nie wszczął żadnego postępowania. Dopiero, kiedy do Departamentu ds. Dzieci i Rodzin zaczęły napływać niepokojące sygnały od dalszej rodziny, która informowała, że nie wiadomo, co dzieje się z bliźniakami, sprawą zainteresowała się policja. Jak się okazało, dziewczynka już wtedy nie żyła.

Napady lęku na widok dzbanka z wodą

Victor zeznał, że kiedy on sam siedział związany w wannie, ojciec bił jego siostrę, aż ta przestała wydawać jakiekolwiek dźwięki. Następnie zabrał chłopca i ciało Nubii do samochodu i pojechał z nimi w odludne miejsce, gdzie oblał dzieci chemikaliami.

Victor obecnie przebywa w rodzinie zastępczej. Jego nowa matka przyznała, że chłopiec ma częste napady lęku, np. na widok dzbanka z lodem, który przypomina mu zimne kąpiele. Drży, kiedy ma mówić o siostrze. Pozostała dwójka adoptowanych dzieci Barhona'ów również trafiła do nowej rodziny.

Carmen i Jorge Barhona zostali aresztowani i oskarżeni o morderstwo oraz znęcanie się nad dziećmi. Wspomnienia Victora, który opowiedział o horrorze nowym rodzicom są jednym z dowodów w sądzie.

Jorge i Carmen nie przyznają się do winy. Mężczyzna przyznał się jedynie do głodzenia dzieci. Dodał także, że Nubia próbowała go otruć wlewając do jego picia oliwkę dla dzieci. Prokurator żąda dla pary kary śmierci.

"Mordercy z wrzosowisk" - makabryczna historia pary, która zabijała dzieci >>

 

Pedofil zamordowany przez współwięźniów. "Był wypatroszony, krew była wszędzie" >>

Więcej o: