Mafia zalewa stacje tanim olejem napędowym

Wielka operacja śląskiej policji przeciwko odradzającej się mafii paliwowej. Zatrzymano 13 członków międzynarodowego gangu, którego członkowie sprzedali w ciągu ostatniego roku co najmniej 10 mln litrów oleju smarowego jako napędowy. - Zarobili na tym 30 mln zł - twierdzi komenda.

W akcję zaangażowanych było kilkudziesięciu oficerów z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą śląskiej policji oraz celników ze Słowacji, Czech i Niemiec. W tym samym czasie wkroczyli oni do kilkunastu mieszkań, firm i hoteli. Zatrzymano 13 osób działających w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się nielegalną sprzedażą paliwa. Jeden z zatrzymanych to obywatel Niemiec.

- Na pięciu stacjach benzynowych przechwyciliśmy także pięć cystern z olejem smarowym, który miał być sprzedawany jako napędowy - mówi komisarz Aneta Orman z zespołu prasowego śląskiej policji. W każdej z cystern było po 29 tys. litrów paliwa.

Zdaniem policji gangsterzy w ciągu roku nielegalnie sprzedali na stacjach Śląska, Zagłębia, Podbeskidzia, a także na Dolnym Śląsku i w Małopolsce co najmniej 10 mln litrów paliwa, na czym zarobili 30 mln zł.

Według nieoficjalnych informacji członkowie gangu kupowali w polskich rafineriach i hurtowniach olej smarowy i eksportowali go do Czech i Niemiec. Zgodnie z przepisami, kupując go nie musieli płacić akcyzy ani podatku VAT. Po przekroczeniu polskiej granicy cysterny z olejem wracały do Polski. Tym razem jednak kierowcy byli wyposażeni w fikcyjne dokumenty potwierdzające, że olej został kupiony przez firmy z Estonii.

Cysterny przez Polskę miały jechać tylko tranzytem, nigdy jednak nie dotarły do Estonii. Po drodze olej po okazyjnych cenach sprzedawano jako napędowy na stacjach benzynowych. - Na każdej sprzedanej cysternie gangsterzy zarabiali 30 tys. zł na czysto - mówi osoba znająca kulisy sprawy.

Na wniosek katowickiej prokuratury, dwóch organizatorów procederu zostało aresztowanych, pozostali mają dozór policyjny lub poręczenia majątkowe. Sprawa jest rozwojowa, bo podczas akcji policja zabezpieczyła mnóstwo dokumentów handlowych.

Śląska policja alarmuje, że mafia paliwowa odradza się na nowo. Wszystko przez rosnące ceny benzyny i oleju. Gangsterzy nie tylko oszukują na podatkach i akcyzie, ale również odbarwiają olej lub mieszają rosyjski mazut z olejem rzepakowym. Kupują także komponenty i produkują własne mieszanki na bazie benzyny bazowej (około 50 oktanów) lub krakingowej (ponad 60 oktanów).

Inspekcja handlowa co roku przeprowadza wyrywkowe kontrole paliwa na stacjach benzynowych. W zeszłym roku zakwestionowano jakość benzyny w przypadku 3,4 proc. pobranych próbek. W 2009 r. lewe paliwo stwierdzono na co 40. kontrolowanej stacji.

Więcej o: