Śmierć na wysypisku śmieci

54 -letni mężczyzna, pracownik wysypiska śmieci w Karczach pod Sokółką zginął przygnieciony przez stertę odpadów. Do tragedii doszło w środę miedzy godziną 15 a 16

- Dostaliśmy zgłoszenie około godziny 15. Pracownicy składowiska śmieci zgłosili, że zaginął pracownik. Rozpoczęliśmy poszukiwania. Włączyli się strażacy. Niestety około godziny 16.20 mężczyzna został znaleziony pod hałdą śmieci - powiedział Andrzej Baranowski, rzecznik prasowy podlaskiej policji.

Na miejscu jest już prokurator i pracownik inspekcji pracy. Nie wiadomo jak doszło do tej tragedii.

- Ustalamy okoliczności tego zdarzenia - dodał Baranowski

Więcej o: