Zaciągnęła hamulec przy prędkości 60 mil na godzinę. Jej mąż tego nie przeżył

45-letnia Caroline Meeking stanęła przed sądem oskarżona o zabójstwo swojego męża. Kobieta zaciągnęła hamulec ręczny, kiedy jechali samochodem z prędkością około 60 mil na godzine. Auto wypadło z pasa i zderzyło się z jadącym z naprzeciwka Roverem 620. Jej partner zginął na miejscu.

Caroline Meeking zeznała przed sądem, że feralnego dnia wypili razem z mężem w mieście Bridport (Wielka Brytania) dwie butelki wina i po sześć butelek piwa. Następnie oboje wsiedli do samochodu i ruszyli do domu w Somerset. Prowadził Alan Meeking.

"Nawigacja satelitarna bez baterii"

W pewnym momencie pomiędzy parą doszło do kłótni. Wszystko przez to, że kobieta wskazała partnerowi zły zjazd na rondzie. - Zaczął krzyczeć na mnie, nazywając mnie "nawigacją satelitarną bez baterii" i powiedział, że "niepotrzebnie zajmuję przestrzeń" - zeznała. Później Alan Meeking miał przez około 30 minut ubliżać rodzinie małżonki, a w szczególności jej ojcu. Miarka jednak się przebrała, kiedy nazwał Caroline "głupią dziwką". Kobieta zeznała, że miała już dosyć i chciała jak najszybciej wysiąść z samochodu. Nie zdając sobie sprawy z konsekwencji, przy prędkości 60 mil na godzinę zaciągnęła hamulec ręczny w samochodzie. Auto wypadło z pasa i zderzyło się z jadącym z naprzeciwka samochodem.

Jak podają media, Alan Meeking doznał "katastrofalnych obrażeń" i zginął na miejscu. Drugi kierowca, podobnie jak Caroline, wyszedł ze zderzenia bez większych obrażeń.

Nie chciała zrobić mu krzywdy

Kierowcy, którzy widząc wypadek ruszyli z pomocą, opisali Caroline jako kompletnie załamaną i rozhisteryzowaną. Miała wielokrotnie krzyczeć: "Przykro mi, to wszystko moja wina! To mój mąż, to wszystko moja wina!"

Przeprowadzone później badania ujawniły, że Alan Meeking był pijany. W jego organizmie stwierdzono dwukrotnie większą ilość alkoholu, niż dopuszczalna. Świadkowie zeznali też, że mężczyzna jechał bez włączonych świateł.

Caroline Meeking płacząc przed sądem tłumaczyła, że nie chciała zrobić mężowi krzywdy. Zeznała również, że byli udanym małżeństwem i planowali mieć dzieci. Nie przyznała się do zabójstwa, a jedynie nieumyślnego spowodowanie śmierci.

Wyrok w sprawie kobiety ma zapaść szóstego stycznia.

Dwulatka dwa razy przejechana przez samochód. Przechodnie ignorują umierające dziecko [DRASTYCZNE WIDEO +18] >>

Więcej o: