Gang w wojsku. Zamiast naprawiać, niesprawny sprzęt wysyłali do Afganistanu

Agenci CBA zatrzymali trzech przedsiębiorców uczestniczących w ,,ustawianiu? przetargów na fikcyjne remonty sprzętu dla polskiej armii. Rzekomo remontowane pojazdy trafiały m.in. do polskich żołnierzy w Afganistanie.

Jak ustaliła prokuratura, grupa wojskowych tak organizowała przetargi, żeby wygrywały je znajome firmy. Jednak zaprzyjaźnieni przedsiębiorcy nawet nie naprawiali sprzętu, fałszowali papiery i w rezultacie nie w pełni sprawne maszyny były wysyłane m.in na misję w Afganistanie. Stamtąd po upływie paru tygodni sprzęt wracał jako uszkodzony i fikcyjna naprawa odbywała się jeszcze raz.

Grupa działała w ten sposób od czterech lat i jak mówi prokurator Mikołaj Przybył z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, która prowadzi śledztwo w tej sprawie, wyłudziła niemałe sumy pieniędzy. - Przykładowo takim remontem, na który, umowa została zawarta w wyniku ustawionego przetargu był remont cystern paliwowych, który kosztował dziewięć milionów złotych. - relacjonuje w rozmowie z TOK FM prok. Przybył.

W sumie w związku ze sprawą zarzuty usłyszało już 19 osób, w tym wysocy oficerowie i dowódcy wojskowi. Dotyczą one działania w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowania grupą, przekroczenia uprawnień, poświadczenie nieprawdy w dokumentach oraz utrudniania przetargów. Prokuratura zapowiada, że liczba podejrzanych wkrótce może się jeszcze zwiększyć.

Śledczy badają też, czy w wyniku fikcyjnych napraw nie zostało narażone życie żołnierzy przebywających na misjach.

Niesamowity wypadek w oku policyjnej kamery [WIDEO] >>

Więcej o: