Komendant rozbroił policjantów na L4

Od dzisiaj zgodnie z nowym zarządzeniem Komendanta Głównego Policji mundurowi nie mogą nosić broni w czasie zwolnienia lekarskiego. - informuje TOK FM. Szef formacji częściowo wycofał się z decyzji, jaką podjął po zabójstwie policjanta na warszawskiej Woli.

Wielu policjantów jest zaskoczonych decyzją komendanta, bo ponad rok temu to on zezwolił im na noszenie broni w czasie urlopów i zwolnień. Była to reakcja na zabójstwo warszawskiego funkcjonariusza Andrzeja Struja, który zginął, kiedy nieuzbrojony podjął interwencję w czasie wolnych dni. Został zasztyletowany przez dwóch nastolatków.

Teraz komendant się zreflektował i doszedł do wniosku, że policjant z pistoletem na L4 to jednak nie jest najlepszy pomysł. - Zwolnienie lekarskie to nie jest tylko grypa żołądkowa, czy złamanie ręki, to są także choroby, z których funkcjonariusze leczą się u psychologów czy psychiatrów. W takiej sytuacji zezwolenie policjantowi na noszenie broni byłoby delikatnie mówiąc niewłaściwe - tłumaczy Robert Horosz z Komendy Głównej Policji. Podobnie w czasie zwolnienia na sprawność mundurowych mogą też wpływać środki farmakologiczne. - Często na lekach jest napisane: "Zabrania się prowadzenia pojazdów i użytkowania maszyn", więc czy policjant, który nie może prowadzić samochodu, bo farmaceutyki obniżają jego sprawność psychofizyczną, mógłby w tym samym czasie korzystać z broni? Wydaje mi się, że nie - dodaje Horosz.

Z drugiej strony, jak podkreśla Komenda Główna, nowe zarządzenie zostawia też furtkę: jeżeli przypadłość funkcjonariusza nie będzie poważna, zgodę na noszenie broni w "uzasadnionym przypadku" będzie mógł mu dać przełożony.

Gwałciciel i zabójca zawisł. Ostatnia egzekucja w Polsce>>

Więcej o: