Kod Zodiaka złamany po 40 latach? 27-latek twierdzi, że wie, kto był prawdziwym mordercą

27-letni Corey Starliper z Tewksbury w USA twierdzi, że złamał nierozwiązany od 40 lat kod Zodiaka - seryjnego mordercy ze Stanów Zjednoczonych, który nigdy nie został złapany. Według mężczyzny, zaszyfrowany list zawierał prawdziwe imię i nazwisko zabójcy - donosi Dailymail.co.uk

Zodiak to jeden z najsłynniejszych amerykańskich seryjnych zabójców, który nigdy nie został złapany. Do tej pory policja nie ustaliła także jego tożsamości. Mordował w latach 60. i prawdopodobnie 70. w okolicach San Francisco w USA. Jego pseudonim pochodzi od charakterystycznego znaku, jakim się podpisywał - loga szwajcarskiej firmy zegarmistrzowskiej "Zodiac". Zabójca sam również tak się przedstawiał. Policja przypisuje mu siedem zabójstw, tymczasem ona sam twierdził, że ma ich na koncie przeszło 30.

Zaszyfrowane notatki

Zabójca wysyłał do gazet i policji listy, w których opisywał swoje zbrodnie i zapowiadał następne. Wiadomości, oprócz opisu morderstwa zawierały także zaszyfrowane notatki, które miały się ukazać na pierwszych stronach gazet. Gdyby tak się nie stało, Zodiak groził popełnieniem kolejnych mordów.

ZOBACZ TŁUMACZENIE ZASZYFROWANEJ NOTATKI ZODIAKA - ZDJĘCIE >>>

Zabójca twierdził, że w szyfrach znajduje się jego prawdziwa tożsamość. Policjanci próbowali złamać kod, jakim się posługiwał, jednak bezskutecznie. Po kilku dniach od ukazania się listów w prasie, trzy części jednego z szyfrogramów rozwiązał pewien nauczyciel historii wraz z żoną. Okazało się, że nie zawierały one informacji na temat zabójcy, ale jedynie jego odpowiedź na pytanie, dlaczego lubi zabijać.

Miał przeczucie, że może go złamać

Zodiak wysyłał później do policji i prasy jeszcze wiele notatek. Najbardziej znana jest ta wysłana ósmego listopada 1969 roku do gazety San Francisco Chronicle. Zawiera ona szyfr składający się z 340 znaków. Przez 40 lat nawet najlepsi specjaliści nie poradzili sobie z jej rozwiązaniem.

Tymczasem niedawno świat obiegła nowina, że z najtrudniejszym szyfrem Zodiaka poradził sobie 27-latek z Tewksbury, Corey Starliper. - Pierwszy raz widziałem ten kod kilka lat temu i wiedziałem, że można go złamać. To był instynkt, miałem przeczucie, że da się to zrobić. Pierwszy szyfr udało się złamać amatorom. Tak więc wszystkie pozostałe komunikaty również mógł złamać amator - powiedział Starliper.

Zodiak to Arthur Leigh Allen?

Mężczyzna twierdzi, że nad złamaniem kodu pracował dziewięć godzin. Według jego tłumaczenia, Zodiak wyjawił w szyfrogramie swoją tożsamość - na końcu miał napisać "Nazywam się Leigh Allen". Zdaniem Starlipera jest to dowód na to, że Arthur Leigh Allen, który był głównym podejrzanym w tej sprawie, rzeczywiście był Zodiakiem.

CZY TO ON BYŁ ZODIAKIEM? - ZDJĘCIA >>>

Na winę Allena wskazywało wiele dowodów, jednak specjaliści uznali, że charakter pisma mężczyzny nie odpowiada temu, jakim posługiwał się morderca. 27-latkowi to jednak nie przeszkadza - twierdzi on, że podejrzany mógł zmienić styl pisania. Allen nigdy nie został aresztowany, ponieważ zmarł zanim prokurator zadecydował o nakazie zatrzymania.

Nikogo to nie zainteresowało

Starliper po zakończeniu pracy, wysłał swoje rozwiązanie szyfru do różnych powiatów, w których dochodziło do morderstw popełnionych przez Zodiaka oraz do specjalnych jednostek śledczych. Niestety nikt nie zainteresował się jego osiągnięciem. - To przygnębiające, że władze w zasadzie zamykają na to drzwi - powiedział rozczarowany.

27-latek nie jest jedyna osobą, która twierdzi, że udało jej się złamać szyfr Zodiaka. Przed nim tłumaczenia zakodowanych notatek przedstawiało już wiele osób. Starliper uważa jednak, że to jego jest właściwe - Są ludzie, którzy próbowali. Jednak spośród wszystkich rozwiązań, które widziałem, to ma największą czytelność i prawdopodobieństwo zgodności z prawdą, jakie kiedykolwiek spotkałem - stwierdził.

"Gdybym mógł, mordowałbym dalej" - historia polskiego seryjnego mordercy, Karola Kota >>

Czy sądzisz, że rozwiązanie 27-latka:
Więcej o: