75-latka wypchnięta z drugiego piętra. Monitoring ujawnił, że to nie samobójstwo

Do tragicznej śmierci 75-latki doszło w czwartek po południu. Kobieta została wypchnięta z drugiego piętra. Jej ciało znaleziono pod blokiem przy ul. Nowomiejskiej w Suwałkach. O spowodowanie śmierci podejrzewany jest wnuk kobiety.

To nie było samobójstwo. Dzięki monitoringowi prawda wyszła na jaw

Zobacz wideo Na oczach policjantów wyprzedzał na przejściu dla pieszych

Początkowo funkcjonariusze policji twierdzili, że doszło do samobójstwa. Po sprawdzeniu monitoringu z pobliskiego przedszkola okazało się jednak, że to nie seniorka targnęła się na swoje życie.  Bardzo wyraźne nagranie z monitoringu ujawniło, że kobieta została przez kogoś wypchnięta. Nie przeżyła upadku  z drugiego piętra.

Sir Richard SuttonZmarł jeden z najbogatszych Brytyjczyków. Znajomy zadźgał go nożem

Tragiczna śmierć seniorki. W sprawę zamieszana najbliższa osoba

26-letni mężczyzna, który był wnukiem seniorki, został zatrzymany w związku ze śmiercią 75-latki. Policja bada tę sprawę, ale nie chce ujawniać jej szczegółów. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach Wojciech Piktel poinformował, że pierwsze informacje pojawią się najprawdopodobniej dopiero po weekendzie. Prowadzone są czynności pod nadzorem prokuratora.

NarkotykiBrali narkotyki w śmieciarce. Zdradziły ich "ślady białego proszku pod nosem"