Wyrok TK może być podważany? Wszystko przez obecność Pawłowicz w składzie orzekającym

Posłanka PSL Urszula Pasławska uważa, że czwartkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego może być podważany. Wszystko przez udział Krystyny Pawłowicz w składzie orzekającym. To zdanie podziela także konstytucjonalista, prof. UW Ryszard Piotrowski.

"Krystyna Pawłowicz podpisała się pod identycznym wnioskiem do TK w poprzedniej kadencji i powinna być wyłączona z orzekania. W każdym innym procesie w sądzie powszechnym w takiej sytuacji wyrok byłby podważony. Nie można być sędzią we własnej sprawie" - napisała na Twitterze Pasławska.

Krystyna Pawłowicz nie powinna orzekać w sprawie aborcji

W 2017 r. Krystyna Pawłowicz, wówczas jeszcze jako posłanka PiS, podpisała się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności prawa do aborcji z konstytucją. Przez dwa lata czekał on na rozpatrzenie przez TK. Ostatecznie został umorzony wraz z nową kadencją Sejmu. Jesienią 2019 posłowie złożyli nowy, niemal identyczny wniosek i to nim zajął się TK w ostatni czwartek.

Właśnie dlatego opozycja uważa, że Krystyna Pawłowicz nie powinna orzekać ws. aborcji. To zdanie podziela także konstytucjonalista, prof. UW Ryszard Piotrowski.

Zobacz wideo Kaczyński atakuje protestujących. Ścigaj: To dolewanie oliwy do ognia

- Jak rozumiem, w podpisanym wniosku w sprawie niekonstytucyjności ustawy, znalazła się konkretna argumentacja, którą podpisana pod wnioskiem osoba podziela. W związku z tym staje się sędzią we własnej sprawie. To tak, jakby adwokat zasiadł w składzie orzekającym - ocenił w rozmowie z Polsat News.

Strajk kobiet po wyroku TK

Przypomnijmy, że w czwartek 22 października Trybunał Konstytucyjny zdecydował, że usunięcie płodu z powodu nieodwracalnej wady jest niezgodne z Konstytucją. Taka decyzja oznacza znaczne zaostrzenie prawa, gdyż obecnie 90 proc. aborcji odbywa się z tego powodu. Decyzja TK doprowadziła do strajków kobiet, które od kilku dni przetaczają się przez Polskę.