Sędzia TK poproszony o rezygnację ze stanowiska na uczelni. Wykłada prawo w Poznaniu

Sędzia Justyn Piskorski został poproszony przez współpracowników o rezygnację z kierowania Zakładem Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji UAM w Poznaniu. Równocześnie w internecie pojawiła się petycja o usunięcie sędziego z uczelni.

Justyn Piskorski to sędzia Trybunału Konstytucyjnego i sędzia-sprawozdawca przy wyroku ograniczającym możliwość dokonania legalnej aborcji w Polsce. Piskorski został powołany do TK w 2017 r. w kontrowersyjnych okolicznościach. Jest tzw. sędzią dublerem. Zajął miejsce zmarłego sędziego trybunału, którego miejsce powinien zająć inny sędzia, wybrany jeszcze w czasach rządów koalicji PO-PSL. Prezydent Duda nie przyjął jednak wówczas ślubowania od kilku sędziów.

Zobacz wideo Protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji

Współpracownicy chcą rezygnacji sędziego ze stanowiska

- Jednomyślnie zwróciliśmy się do prof. Piskorskiego o rezygnację z kierowania Zakładem Prawa Karnego - przyznała w rozmowie z "Głosem Wielkopolski" prof. Iwona Sepioło-Jankowska, która sama pracuje w zakładzie kierowanym przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Sam Piskorski nie chciał komentować prośby swoich współpracowników. Sędzia odesłał dziennikarzy "Głosu" do pracowników Zakładu Prawa Karnego UAM. Ci przyznali, że wraz z końcem roku kalendarzowego kończy się kadencja prof. Justyna Piskorskiego. Są zdecydowani, by nie wybierać go po raz kolejny.

Petycja o usunięcie sędziego Piskorskiego

Niemal równocześnie z prośbą współpracowników Piskorskiego o rezygnację z kierowania Zakładem Prawa Karnego, w sieci pojawiła się petycja o zerwanie współpracy UAM z sędzią. Pod petycją podpisało się już 4667 osób z docelowych pięciu tysięcy. 

"Uważamy, że wobec stanowiska pana prof. UAM dr. hab. Justyna Piskorskiego, wyrażonego, jako sędziego Trybunału Konstytucyjnego w wyroku (...), osoba ta całkowicie utraciła zaufanie społeczności prawniczej, jako prawnika, ale przede wszystkim nauczyciela akademickiego" - napisano w petycji.