Kradzież kościelnej skarbonki udaremniona przez księdza maratończyka. "Bardzo słabi biegacze"

Do próby kradzieży kościelnej skarbonki doszło we wtorek w Kamionkach pod Poznaniem. Złodziej zdemontował ją i biegiem oddalił się od kaplicy pw. Matki Teresy z Kalkuty. Dogonił go czujny ksiądz proboszcz, aktywny uczestnik maratonów.

Dwóch mężczyzn pojawiło się w kaplicy pw. Matki Teresy z Kalkuty w Kamionkach we wtorek około godziny 13:00. Na opublikowanym w mediach społecznościowych przez Archidiecezję Poznańską nagraniu z monitoringu widać, że jeden z nich zakrył twarz szalikiem, natomiast drugi miał na sobie maseczkę.

Po około kwadransie jeden z mężczyzn opuścił kaplicę. Jego łupem padła skarbonka na daninę diecezjalną oraz ofiary na budowę świątyni. Jak widać na nagraniu, mężczyzna oddalił się biegiem ze skarbonką w rękach.

Ksiądz maratończyk dogonił złodzieja

Kradzież udaremnił czujny ksiądz proboszcz Jakub Lechaniak, który po kilkudziesięciu sekundach udał się w pogoń za złodziejem. Ten w trakcie pościgu porzucił masywną skarbonkę, z którą ksiądz po niespełna trzech minutach wrócił do kaplicy. Dogonienie sprawcy ułatwił fakt, że duchowny jest aktywnym maratończykiem i biegi na dłuższych dystansach nie sprawiają mu problemu.

- Bardzo słabi biegacze, bardzo słabi złodzieje – powiedział ks. Lechaniak w rozmowie z Polsat News. Jak przekazał, złodziej uciekł w trawiaste pole i tam starał się ukryć. - Jak będą mocno żałować, to można ich rozgrzeszyć. Życzę im na pewno nawrócenia i żeby poćwiczyli bieganie i siłownię, bo z taką siłą mało porobią – stwierdził ksiądz.

Zobacz wideo Kradzież w centrum handlowym. Zabrano skrzynkę z pieniędzmi dla chorych z hospicjum

Złodziej został już zatrzymany przez policję. Okazał się nim 25-letni mieszkaniec Poznania, już wcześniej notowany przez policję. – „W opinii stróżów prawa złodziej specjalizował się w okradaniu kościołów w Poznaniu i w okolicy” – podała w komunikacie kuria.