Pytają Tuska na świecie, co myśli o marszu narodowców w Warszawie. No to napisał

"Bez złudzeń: reputacyjna katastrofa. Może nie wszyscy się tym przejmują, ale ja tak" - napisał na Twitterze Donald Tusk komentując sobotni Marsz Niepodległości w Warszawie.

"W dalekiej Azji spotkania z przywódcami USA, Chin, Indii, Kanady, Japonii i ASEAN. W kuluarach także pytania o Polskę w związku z marszem narodowców. Bez złudzeń: reputacyjna katastrofa. Może nie wszyscy się tym przejmują, ale ja tak" - stwierdził przewodniczący Rady Europejskiej.

Donald Tusk był 11 listopada w Warszawie. Na oficjalne obchody został zaproszony przez prezydenta Andrzeja Dudę. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza złożył wieniec. Część zgromadzonych na placu Piłsudskiego ludzi powitała to buczeniem i gwizdami

Podczas sobotniego Marszu Niepodległości bez trudu udało się zauważyć rasistowskie transparenty: "Śmierć wrogom ojczyzny", "Wszyscy różni, wszyscy biali", "Europa będzie biała albo bezludna", "Biała Europa braterskich narodów". Policja oceniła, że marsz przebiegał spokojnie i nie dopatrzyła się łamania prawa. 

Zobacz też: Sikorski: Udało się potwierdzić najgorsze stereotypy o Polsce, jako kraju tępych antysemitów

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla TVP stwierdził rasistowskie hasła pojawiające się na bannerach podczas marszu to "margines marginesu".  - A po drugie bardzo prawdopodobna jest prowokacja. Bo w końcu, ci którzy chcą Polsce zaszkodzić, wiedzą, w jaki sposób to zrobić - podkreślił prezes PiS.