Kaczyński o rasistowskich hasłach na Marszu Niepodległości. "Bardzo prawdopodobna jest prowokacja"

Podczas sobotniego Marszu Niepodległości bez trudu udało się zauważyć rasistowskie transparenty: "Śmierć wrogom ojczyzny", "Wszyscy różni, wszyscy biali", "Europa będzie biała albo bezludna", "Biała Europa braterskich narodów". Ich obecność skomentował w TVP prezes Jarosław Kaczyński. 

- Doszło do incydentów skrajnie niefortunnych, to jest słabe określenie - skrajnie złych, zupełnie niedopuszczalnych. Polska tradycja, ta do której my się odwołujemy, nie ma nic wspólnego z antysemityzmem, jesteśmy od tego jak najdalsi, nic wspólnego z rasizmem, nic wspólnego z ksenofobią - mówił podczas wywiadu w TVP prezes PiS.

Jednak, jak stwierdził rasistowskie hasła pojawiające się na bannerach podczas marszu to "margines marginesu".  

- A po drugie bardzo prawdopodobna jest prowokacja. Bo w końcu, ci którzy chcą Polsce zaszkodzić, wiedzą, w jaki sposób to zrobić - podkreślił Jarosław Kaczyński.  

I dodał: Właśnie tego rodzaju napisy, tego rodzaju haniebne bzdury, bardzo nam szkodzą. Może ich być tylko kilka i to może być nawet nie jeden promil tego, co było w trakcie tego marszu, a już wystarczy, żeby rozpętać wielką ofensywę i żeby mówić o dziesiątkach tysięcy ludzi, którzy po prostu chcieli wyrazić swoje przywiązanie do Polski, że są nazistami - zauważył prezes PiS.

Według niego "to smutne, ale trzeba się z tym liczyć i w związku z tym trzeba bardzo, bardzo uważać".  - Ale z drugiej strony trzeba też pamiętać, że jak jest 60-tysięczny tłum, to jeżeli nie stosować jakichś superpolicyjnych metod, a ich naprawdę nie stosujemy, to nie sposób tego opanować, kto ma jaki transparent i go w pewnym momencie wyciągnie - stwierdził Kaczyński.

Więcej o: