Były premier Katalonii wypuszczony z belgijskiego aresztu. Warunkowo

Belgijski sąd warunkowo zwolnił z aresztu zdymisjonowanego przez władze w Madrycie premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta i jego czterech ministrów. Zbiegli oni z Hiszpanii i od wtorku przebywają w Brukseli.

Sąd zdecydował, że politycy mają ponownie stawić się przed belgijskim wymiarem sprawiedliwości w ciągu 15 dni - poinformowała w oświadczeniu prokuratura.
Wczoraj Katalończycy w towarzystwie adwokatów zgłosili się na komisariat policji w Brukseli. Stamtąd zostali przewiezieni do budynku prokuratury. Rzecznik belgijskiej prokuratury Gilles Dejemeppe poinformował, że Katalończycy zostali oficjalnie powiadomieni o wydanym przez hiszpańskie władze Europejskim Nakazie Aresztowania.


Jak podały katalońskie media, Carles Puigdemont uzasadnił, że oddaje się w ręce belgijskiego wymiaru sprawiedliwości, bo ma do niego zaufanie. Nie wierzy zaś, że w Hiszpanii mógłby liczyć na niezależny i sprawiedliwy proces. W piątek madrycki Sąd Najwyższy zdecydował o pozbawieniu wolności ośmiu członków katalońskiego rządu, którzy zostali wezwani, by złożyć zeznania. W wydanym akcie aresztowania prokuratura zarzuciła im bunt, sprzeciw wobec władzy i malwersację. Politykom grozi 30 lat więzienia.
Decyzja prokuratury jest konsekwencją kilkakrotnego złamania postanowienia Trybunału Konstytucyjnego i ogłoszenia w regionie powstania niepodległej republiki.

Przedterminowe wybory w regionie zostały zaplanowane na 21 grudnia tego roku. Taką decyzję podjęły władze w Madrycie po ogłoszeniu przez kataloński parlament niepodległości regionu.Następnego dnia madryckie władze uruchomiły 155. artykuł konstytucji. Na jego podstawie zawieszono autonomię Katalonii, rozwiązano regionalny parlament i odwołano rząd.

Więcej o: