Moskiewska policja poszukuje sprawców 30 fałszywych alarmów bombowych. To już plaga

Moskiewska policja poszukuje sprawców fałszywych alarmów bombowych. Po otrzymaniu anonimowych zgłoszeń o podłożeniu ładunków wybuchowych, ewakuowano w stolicy Rosji trzydzieści obiektów użyteczności publicznej.

W niedzielę na Placu Czerwonym odbywała się próba generalna parady wojskowej i terytoria bezpośrednio przylegające do murów Kremla były zamknięte dla turystów. Przed południem, z powodu fałszywych alarmów bombowych policja musiała ewakuować „Ochotyj Riad”, czyli centrum handlowe znajdujące się pod Placem Maneżowym. Później ewakuowano ludzi z GUMu, centrum handlowego, przylegającego do Placu Czerwonego.

Po południu rozdzwoniły się telefony z informacjami o podłożeniu bomb w kolejnych, największych galeriach handlowych Moskwy. Wieczorem policja musiała wyprowadzić widzów z teatru Bolszoj, gdzie miał rozpocząć się koncert poświęcony setnej rocznicy wybuchu rewolucji październikowej.

Alarmy bombowe w Rosji

Od trzech miesięcy niemal codziennie mieszkańcy rosyjskich miast są nękani fałszywymi alarmami. Według Federalnej Służby Bezpieczeństwa, sprawcy związani są z ugrupowaniem terrorystycznym Państwo Islamskie, a ich działania mają wywołać w Rosji chaos.

Podobne alarmy notowane są w co najmniej 200 miastach Rosji. Łącznie ewakuowano ponad milion osób z blisko 3 tysięcy obiektów.

Masowe zatrzymania po wiecu

Tego samego dnia w Moskwie i Petersburgu policja zatrzymała 380 osób biorących udział w nielegalnej demonstracji. W rosyjskiej stolicy funkcjonariusze wzmocnili także ochronę miejsc publicznych, głównie budynków administracji państwowej i węzłów komunikacyjnych. Na dziś początek rewolucji zapowiedzieli zwolennicy zakazanego w Rosji ruchu „Artpodgatowka”.

Zatrzymania działaczy „Artpodgatowki” zaczęły się już kilka dni temu. Wcześniej przebywający za granicą lider ruchu Wiaczesław Malcew ogłosił, że 5 listopada w Rosji dojdzie do rewolucji. Z oficjalnych komunikatów Federalnej Służby Bezpieczeństwa wynika, że nacjonaliści planowali podpalenia budynków administracji państwowej i napady na policjantów.

W trakcie rewizji w mieszkaniach działaczy „Artpodgatowki” znaleziono substancje łatwopalne i broń pneumatyczną. Natomiast część osób zatrzymanych w Moskwie miała przy sobie kastety, noże i metalowe rury. W rosyjskiej stolicy policja wyrywkowo sprawdza torby i plecaki osób spacerujących w centrum miasta i pasażerów metra. Podobne akcje funkcjonariusze przeprowadzili w kilku innych miastach Rosji, zatrzymując od kilku do kilkunastu osób.

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Więcej o: