Wcześniej lekarze jedli kawior, a teraz piją latte. Magdalena Ogórek "ujawnia", co zobaczyła

Wiktoria Beczek
Magdalena Ogórek znów w natarciu. W swoim programie opowiedziała, że widziała osoby z transparentem dotyczącym protestu rezydentów, jak piły kawę latte w jednej z warszawskich kawiarni. Z kolei jeden z gości wyśmiewał protest, nazywając go "kuracją odchudzającą".

Portal tvp.info opublikował niedawno artykuł o wystawnym życiu, jakie rzekomo prowadzili głodujący rezydenci. Z faktami ma on niewiele wspólnego. Kawior pokazany na zdjęciach okazał się pastą do kanapek, a rzekomo drogie wakacje - misją medyczną. Autor artykułu na stronie tvp.info został niedługo później zawieszony.

Kawior stał się więc przestrzeloną próbą zdezawuowania rezydentów, choć można się spodziewać, że autor artykułu zostanie "odwieszony", podobnie jak stało się z reporterami TVP Info, którzy podczas manifestacji w obronie sądów pozowali do zdjęć pokazując środkowe palce.

Protestujący pili latte

Kolejne podejście przeprowadziła dr Magdalena Ogórek. W trakcie programu "Studio Polska" poświęconemu właśnie protestowi rezydentów, była kandydatka SLD na urząd prezydenta opowiedziała: 

W jednej z warszawskich kawiarni nagle dwójka młodych ludzi obok mnie, kończąc swoje latte, wyciągnęła transparent dosyć obszerny, na patyku. I tam było napisane: żądamy 6,8 PKP, chcemy poprawy służby zdrowia. Ja poszłam za nimi, oni dołączyli po paru krokach właśnie do tego protestu.

Nie protest, a "kuracja odchudzająca"

Po prezenterce wypowiedział się działacz opozycji demokratycznej w PRL i - jak zauważa wp.pl - szef klubu "Gazety Polskiej" w Warszawie Adam Borowski. - Oni sobie robią tak naprawdę kurację odchudzającą - stwierdził i wyjaśnił, że sam stosuje 12-dniowe głodówki. - Mnie to śmieszy jak oni się tam kładą, już są wielkimi bohaterami. 12-dni głodóweczka, 10 kilo spada i ja normalnie pracowałem. To jest hucpa. 7 dni to jest nic - wyśmiewał rezydentów. 

Borowski zapewniał również, że rząd PiS jest jedynym rządem, który spełnia obietnice. - Nie wierzę, że ci młodzi ludzie, którzy sobie głodują po 7 dni, 8 czy 9, czy 10, mieli pojęcie, w jaki sposób ma służba zdrowia efektywnie funkcjonować. Po prostu nie wierzę w to - mówił dalej.

Podobne słowa padły z ust posła PiS Stanisława Pięty. Jego zdaniem protest jest
"idiotyczny", a lekarze "jeżeli uczciwie głodują, to trochę schudną".

"Zohydzanie zawodu lekarskiego" w TVP

To nie pierwszy raz, kiedy w programie "Studio Polska" przeprowadzany jest atak na lekarzy. Pod koniec czerwca wyemitowano odcinek, którego punktem wyjścia było pytanie "Lekarze - kasta czy ofiary wadliwego systemu?". W oświadczeniu wydanym przez wiceszefa zarządu krajowego OZZ Lekarzy dr. Zdzisława Szramika, mogliśmy przeczytać, że zaproszono go do programu pod pretekstem rozmowy o naprawie służby zdrowia.

"Właściwie nie padło żadne pytanie jak zmienić system ochrony zdrowia, a 90% czasu antenowego poświęcono pokazaniu jak bardzo źli są lekarze w Polsce i jak wielu cierpień przysparzają swoim pacjentom" - ubolewał dr Szramik, którego zdaniem cel programu był tylko jeden: "dalsze zohydzenie zawodu lekarskiego w oczach pacjentów". "Ale takich celów nie powinna realizować telewizja publiczna ani żadna inna" - podsumował lekarz.

Ogórek i prawdziwe nazwisko Marka Borowskiego

Pod koniec lipca Ogórek w dyskusji na Twitterze zaatakowała Marka Borowskiego za jego pochodzenie - była kandydatka na prezydenta przypomniała m.in., że ojciec senatora nazywał się Berman. Wpisy byłej kandydatki na prezydenta zainteresowały wówczas Radę Etyki Mediów, która oceniła, że prowadząca naruszyła zasady etyki.

Słowami pracownicy zainteresowało się także TVP; szef stacji Jacek Kurski zwrócił się do Ogórek z prośbą o pisemne wyjaśnienie sytuacji. Na nasze pytanie o to, jak zakończył się proces wyjaśniania sytuacji, otrzymaliśmy jednozdaniową odpowiedź: "Prezes otrzymał wyjaśnienia pani Ogórek". 

kk k

Magdalena Ogórek: aktorka, publicystka i polityk

Magdalena Ogórek odbyła kilkutygodniowe staże w kancelariach premiera i prezydenta, pracowała w MSWiA oraz w klubie parlamentarnym SLD. W 2010 roku należała do sztabu wyborczego Grzegorza Napieralskiego. Rok później kandydowała z list SLD do Sejmu, ale bez powodzenia. 

W 2015 roku była kandydatką SLD na prezydenta - w wyborach uzyskała nieco ponad 2 procent głosów. Po tej porażce drogi jej i SLD rozeszły się. Po wygranych przez PiS wyborach Ogórek zaczęła przejawiać prawicowe fascynacje. W 2016 roku została publicystką tygodnika "Do Rzeczy”. W TVP Info współprowadzi program "W tyle wizji". 

Magdalena Ogórek ma na swoim koncie także epizodyczne role, m.in. w "Los Chłopacos ", "Lokatorach" i "Na dobre i na złe".

Rezydenci powinni zarabiać lepiej. "Zasuwają jak dzikie świnie za pensję magazyniera" [MAKE POLAND GREAT AGAIN]