Duda kąsa Macierewicza w wywiadzie dla "Do Rzeczy". "Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"

- Są zachowania i decyzje MON, których na pewno nie zaakceptuję - mówi w wywiadzie dla "Do Rzeczy" prezydent Andrzej Duda. Pozwolił sobie także na złośliwości wobec Antoniego Macierewicza.

Prezydent był pytany o prace nad reformą sądownictwa, krytykę ze strony "obozu dobrej zmiany" czy niedawne referendum w Katalonii. W pewnym momencie padło pytanie o współpracę z resortem Antoniego Macierewicza. Duda odparł, że to "trudna współpraca" m.in. ze względu na zbieżność kompetencji. Z jego słów wyłonił się obraz trwającej próby sił między Pałacem Prezydenckim i Ministerstwem Obrony Narodowej. - Są zachowania i decyzje MON, z którymi trudno mi jako prezydentowi się pogodzić oraz których na pewno nie zaakceptuję - powiedział Andrzej Duda

Andrzej Duda vs. Antoni Macierewicz: próba sił

Prezydent nawiązał też do sprawy dyrektora Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN gen. Jarosława Kraszewskiego. Przypomnijmy - w czerwcu SKW wszczęła wobec niego postępowanie sprawdzające, co oznaczało odebranie mu dostępu do informacji niejawnych. Duda pozwolił sobie na złośliwość wobec ministra Antoniego Macierewicza, porównując jego działania do zachowań PO. - Tak jak Platforma Obywatelska w 2008 r., próbując pozbawić Antoniego Macierewicza dostępu do informacji niejawnych, próbowała mu uniemożliwić wykonywanie obowiązków poselskich w komisji, tak samo poprzez wszczęcie postępowania uniemożliwia się wykonywanie obowiązków gen. Kraszewskiemu. To jest dokładnie ta sama metoda, ale widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - powiedział Andrzej Duda.

Minister sprawiedliwości chciał pojednania, ale prezydent mówi wprost: To Ziobro zdradził >>>

Prezydent zaprzeczył jednak, że brak nominacji generalskich jest jego polityczną zemstą za działania MON. - To jest poważna sprawa, te kandydatury wymagają analizy - podkreślił Duda. Jednocześnie powiedział, że jest zdziwiony ostatnimi atakami na Pawła Solocha, szefa BBN, któremu zarzuca się "otaczanie podejrzanymi ludźmi dawnego układu". - Dwa lata nikt nie zgłaszał żadnych problemów. One pojawiły się teraz. Pytanie: Dlaczego teraz? - odparł Duda.

Wielkie wydarzenie w polskim internecie! Wystartował Polfejs [MAKE POLAND GREAT AGAIN]