Lubliniec: Zdemolował lombard, uciekał i wpadł pod samochód. Wcześniej uciekł ze szpitala

Mieszkaniec Lublińca wyjątkowo zaciekle walczył z witryną lombardu. By nie zostać nakrytym przez policję, zaczął uciekać, ale już po zaledwie kilku metrach wpadł pod rozpędzony samochód.

Na nagraniu z monitoringu widać, jak mężczyzna w dresie najpierw rzuca cegłą w szybę, później tłucze witrynę nogami i rękami. W pewnym momencie zaczepia go przechodzień, jednak wandal zaczyna go szarpać i mężczyzna w czarnej kurtce wycofuje się kilka kroków.

Gdy jednak przechodzień wyciąga telefon i prawdopodobnie dzwoni na policję, mężczyzna rzuca się do ucieczki - wybiega zza samochodu ciężarowego i ląduje prosto na masce czerwonego kombi. Jak podają media, mężczyzna trafił do szpitala z niegroźnymi obrażeniami. 

 

Właściciel lombardu poinformował, że kolejny raz w ciągu dwóch tygodni ta sama osoba zdemolowała witrynę. Pierwszy raz miał miejsce 9 września. Kolejny - 22 września. 

Problemy zdrowotne i rodzinne

Okazuje się, że mężczyzna dwukrotnie uciekł ze szpitala psychiatrycznego. Pielęgniarki nie zauważyły, że wybił okno i wyskoczył przez nie. Jak informuje TVN24, 27-latek choruje na schorzenie lekooporne i ostatnie leczenie mogło nie powstrzymać wybuchów agresji. W mieście - jak pisze portal - wszyscy wiedzą, że jest upośledzony umysłowo i traktują go trochę jak dziecko.

Wybijanie szyb w lombardzie zdarzało się właśnie po ucieczkach ze szpitala. Gdy 21 września personel zorientował się, że mężczyzna uciekł, zaczęto poszukiwania, ale po 25 minutach pojawiła się informacja, że trafił w ręce policji po dewastacji lokalu.

Dwa lata temu 27-latek stracił brata. 10 lat starszy mężczyzna był zatrudniony na czarno przy budowie domu. Spadł z rusztowania i odniósł poważne obrażenia, m.in. rozerwanie kręgosłupa. Właściciel firmy budowlanej podrzucił rannego na przystanek, gdzie mężczyzna zmarł.

Motocykliści będą mieć oczy dookoła głowy. Na rynek wejdzie kask rodem z filmów Science Fiction