Jechali pomóc poszkodowanym w wypadku, sami wpadli na drzewo. Uderzenie rozerwało kabinę

Kabina wozu strażackiego została rozerwana niemal na strzępy, po tym, jak pojazd uderzył w drzewo. Strażakom pędzącym do wypadku prawdopodobnie zajechał drogę inny samochód.

Jak informuje serwis Olesnica998.pl, strażacy z Sycowa jechali na pomoc poszkodowanym pasażerom samochodu, który dachował w miejscowości Ligota Dziesławska. Sami ulegli jednak poważnemu wypadkowi

"Na jednym z łuków, drogę zajechał im jadący z naprzeciwka pojazd osobowy. Kierowca bojowego MANa aby uniknąć czołowego zdarzenia odbił w prawo, a następnie przez grząskie pobocze zsunął się  do rowu. Z uwagi na masę samochodu, nie udało już mu się wrócić na drogę. Kilkadziesiąt metrów dalej uderzył on z impetem w drzewo" - czytamy.

Jak widać na zdjęciach, samochód został poważnie uszkodzony - uderzenie zerwało dach z kabiny, a fotel dowódcy i prawe koło zostało wyrwane. Poważnie rannych jest trzech z czterech strażaków, którzy byli w pojeździe. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.