Zapłonęły znicze dla 14-letniego Kacpra. Nauczycielka: Patrzę, jak płaczą, jestem zdruzgotana

Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zabrało dotąd głosu w sprawie 14-latka z Gorczyna, który na początku września odebrał sobie życie z powodu prześladowań w szkole. Przed siedzibą ministerstwa domagano się reakcji na jego śmierć.

Kacper był prześladowany przez rówieśników, słyszał od nich, że "ma inną orientację, inaczej się ubiera". 14-latek popełnił samobójstwo krótko po rozpoczęciu nowego roku szkolnego. Niemal dokładnie dwa lata wcześniej życie odebrał sobie równolatek Kacpra, 14-letni Dominik z Bieżunia. Chłopiec był wyzywany od "pedziów", prześladowany, a nawet obrzucony kamieniami.

Przeczytaj więcej o Kacprze i homofobicznych prześladowaniach młodzieży >>>

Kilka dni po tym, jak informacja o śmierci Kacpra obiegła media, pod siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej odbyła się demonstracja, podczas której domagano się, by w szkołach wprowadzono rzetelną edukację antydyskryminacyjną. Taki krok mógłby powstrzymać kolejne tragedie i pomóc tysiącom nastolatków, które zmagają się z szykanami ze względu na swoją orientację, kolor skóry, wiarę, wygląd i inne cechy. Podobne wiece odbywały się też w wielu innych miastach m.in. przed budynkami kuratoriów.

"Jeszcze żyję, bo się wyprowadziłem"

Dziesiątki zniczy zapłonęły wokół ułożonych na chodniku zdjęć Kacpra i Dominika. Młodzi ludzie z twarzami pomalowanymi na tęczowo trzymali przed sobą kartki z napisami takimi jak: "Jeszcze żyję, bo mam przyjaciela, który mnie rozumie", "Jeszcze żyję bo mam wsparcie ze strony nauczycieli", "Jeszcze żyję, bo wyprowadziłem się z małego miasta".

Nauczycielka z Płocka mówiła reporterowi radia TOK FM, że pojawiła się przed MEN-em, by "wesprzeć tych młodych ludzi". - Jest mi bardzo przykro z powodu tego, co się stało. Jak patrzę na nich, jak płaczą, jak mówią, że doświadczają przemocy, to jestem zdruzgotana, nie wiem, co mam powiedzieć - mówiła. 

"Kacpra zabiła homofobia i obojętność"

O przemocy, której doświadczał Kacper, wiedzieli nauczyciele i wiedziała dyrekcja. Dramatyczna sytuacja, w której znalazł się chłopiec, nie była jedynie pochodną prześladowań ze strony rówieśników. To także wynik wielu zaniedbań ze strony dorosłych. Kacper był nie tylko prześladowany, ale przede wszystkim pozostawiony sam sobie. Zabiła go homofobia i obojętność. Nauczyciele i dyrekcja, którzy mieli prawny i moralny obowiązek zapewnić swojemu wychowankowi bezpieczeństwo, nie zrobili wystarczająco wiele, aby powstrzymać tragedię.
Brak reakcji na przemoc to przyzwolenie na nią. Brak zdecydowanego sprzeciwu wobec nienawiści to udział w jej rozprzestrzenianiu. Brak wyraźnej niezgody na krzywdę słabszych to aprobata dla niesprawiedliwości

- czytamy w oświadczeniu kilkudziesięciu organizacji społecznych, które powstało w reakcji na tragiczną śmierć nastolatka. 

Potrzebujesz pomocy? Oto, gdzie jej szukać:

- Telefon zaufania Lambdy Warszawa (czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 18:00–21:00) tel. 22 628 52 22

- Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, bezpłatna i anonimowa pomoc (codziennie w godzinach 12.00-22.00) tel. 116 111

- Telefon zaufania "Niebieska Linia" dla osób doświadczających przemocy (darmowy i całodobowy) tel. 800 12 00 02

- Pomoc psychologiczna i prawna Kampanii Przeciw Homofobii, mail: bezpieczniej@kph.org.pl

- Pomoc psychologiczna Fundacji Trans-Fuzja, transfuzja.org/pl/artykuly/pomoc_psychologiczna.htm, mail: psycholog@transfuzja.org

- Pomoc psychologiczna Stowarzyszenia Tęczówka w Katowicach i Bielsku-Białej: teczowka.org.pl/pomoc-psychologiczna, psycholog@teczowka.org.pl, tel. 796 407 789

- Spotkania grupy wsparcia Fabryki Równości (Łódź) dla osób LGBT+ - każda czwarta środa miesiąca godz.17.00-20.00 poczta@fabrykarownosci.com

- Pakiet materiałów edukacyjnych o tematyce LGBT+ dla młodzieży przygotowany przez Miłość Nie Wyklucza: mnw.org.pl/orientujsie

Więcej o: