Pietrzak grał do pustych ławek, ale jest zadowolony. Znalazł też przyczynę słabej frekwencji

Na zdjęciach z opolskiego amfiteatru widać, że koncertu Jana Pietrzaka wysłuchała tylko garstka widzów. To jednak nie zatrzymuje propagandy sukcesu - kabareciarz braki frekwencyjne zrzucił na pogodę.

Jeszcze przed i w trakcie benefisu Pietrzaka widzowie zaczęli masowo opuszczać opolski amfiteatr. Publiczność nie wytrzymała peanów na cześć PiS - wprost mówiły o tym wychodzące osoby. Ostatecznie do finału dotrwało około 200 osób, ale nie było wśród nich prezesa TVP Jacka Kurskiego, który również opuścił lożę VIP-owską. 

Widownia nie wytrzymała koncertu Jana Pietrzaka w Opolu. Ludzie masowo opuszczali amfiteatr [ZDJĘCIA] >>>

Pietrzak zrzuca winę na... "Wyborczą"

Mimo spektakularnej klapy, Jan Pietrzak jest zadowolony z występu. W rozmowie z serwisem wPolityce.pl (który wcześniej opublikował felieton pt. "Wspaniały koncert 'Z PRL do Polski'. Niech żyje Polska, niech żyje Jan Pietrzak!") mówił: - Pomimo chłodu, wichrów, zawieruchy i straszliwych ataków udało się zagrać koncert. Trzy dni przed moim koncertem „Gazeta Wyborcza” napisała, że pobiłem muzyków.

Pietrzak oczywiście nie mówi prawdy. Opolska "Gazeta Wyborcza" relacjonowała przebieg próby, podczas której Pietrzak wygrażał artystom, którzy pomylili zwrotki jego piosenek, że nie wystąpią na koncercie. "Wyborcza" cytowała też jego słowa na temat "dudniącego pedała" perkusji. - Nie mogę śpiewać spokojnie, bo słyszę ciągle takie „łup, łup”, jak w jakiejś remizie (...). To jest mój utwór, ja go napisałem i ja sobie życzę, żeby to tak nie waliło, bo mi to przeszkadza. I mam taką artystyczną koncepcję - mówił.

"Publiczność była zadowolona"

Cieszę się, że mimo różnych przeciwności, udało mi się wystąpić w Opolu. Repertuarowo koncert był dosyć interesujący, publiczność, która wytrwała mimo deszczu i zimna była zadowolona. Udało nam się wykonać wszystkie utwory, które zamierzaliśmy zaprezentować. Jestem bardzo zadowolony z postawy młodych kolegów z zespołu, spodobali się publiczności. To dobrze, że młodzież, która śpiewa moje piosenki poczuła się usatysfakcjonowana

- powiedział Pietrzak prawicowemu serwisowi. Korzystając z okazji stwierdził, że "dobrze byłoby, gdyby miał możliwość zrobienia cyklicznego programu artystycznego", ponieważ jego piosenki "mogłyby służyć pożytkowi rodaków". 

ZOBACZ TEŻ: Imieniny Jana Pietrzaka w TVP. Na koncercie m.in. dyrektor Dwójki z fraszką o "ścinaniu gejów" >>>

Oto skutki afery z reparacjami. Będziemy jeździć z paszportem na Open'era? [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Więcej o: