Szwedzki polityk zgwałcony za poglądy. Od napastnika usłyszał, że jest "lewacką pi**ą"

Polityk jednej z lewicowych szwedzkich partii został napadnięty i zgwałcony. Z jego oświadczenia wynika, że atak był motywowany ideologicznie.

Patrik Liljeglod to lider Partii Lewicy w mieście Falun, 200 kilometrów na północny-zachód od Sztokholmu. To, co go spotkało opisał na Facebooku.

Wracałem do domu, gdy zaatakował mnie mężczyzna z nożem. Zgwałcił mnie grożąc mi nożem. Powiedział mi, że jestem lewacką pi**ą i zdrajcą, a tacy jak ja to lubią - napisał Liljegold w oświadczeniu.

Atak motywowany politycznie

Do zdarzenia doszło pod koniec lipca. Lijegold przyznał, że wolałby zapomnieć o tym, co się stało, ale uważa, że ma obowiązek by o tym powiedzieć, ponieważ atak był motywowany politycznie. Mimo to, zapowiedział, że nie zamierza zrezygnować z działalności politycznej.

Policja potwierdziła, że prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Dotychczas nikogo nie aresztowano. Jeśli potwierdzi się przyczyna ataku podana przez Liljegloda, sprawa będzie traktowana jako zbrodnia z nienawiści

Partia napadniętego polityka

Partia Lewicy (szw. Vänsterpartiet) ma obecnie 21 posłów w 349-osobowym parlamencie. Wspiera rządy socjaldemokratów, choć jest bardziej radykalna od Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej. Partia opowiada się za równością płci, laickością państwa i nie popiera przymusowej asymilacji.

Więcej o: