W Dąbkach stanie pomnik Przemysława Gosiewskiego. Rzeźba z koszmarów. "Ktoś go ośmieszył"

Na 10-lecie Uzdrowiska Dąbki odsłonięty zostanie pomnik Przemysława Gosiewskiego, wicepremiera w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Czy jednak na pewno jest to podobizna zmarłego tragicznie polityka?

Skąd pomysł, by figura stanęła akurat w Dąbkach? Matka Przemysława Gosiewskiego wyjaśniła serwisowi sławno.naszemiasto.pl, że jej syn zabiegał o przyznanie miejscowości statusu uzdrowiska. Jarosław Kaczyński jeszcze jako premier miał powiedzieć Jadwidze Czarnołęskiej-Gosiewskiej, że podpisał odpowiednie dokumenty, by Gosiewski "nie miał mu czegoś za złe". 

Teraz na 10-lecie Uzdrowiska Dąbki w tej miejscowości zostanie odsłonięta ławeczka z rzeźbą mojego Przemusia. Będzie ona pierwszą w Polsce, ale liczę, że nie ostatnią. Chciała bym, aby kolejna stanęła we Włoszczowie

- powiedziała Czarnołęska-Gosiewska, która mieszka w położonym nieopodal Dąbek Darłowie, jest prezesem Stowarzyszenia Przyjaciół Uzdrowiska Dąbki, pracuje w miejscowych sanatoriach, a także działa w PiS w powiecie sławieńskim.

Dąbki zabiegały o status uzdrowiska ze względu na wprowadzane wówczas zmiany prawne, które zabraniały finansowania z NFZ turnusów rehabilitacjach w miejscowościach, które nie są uzdrowiskami.

Zdjęcie pomnika Gosiewskiego zamieścił na Facebooku m.in. dziennikarz Cezary Łazarewicz. "Jest mi niezmiernie przykro, że ktoś tak ośmieszył mojego kolegę Przemka Gosiewskiego. Nie zasłużył sobie na to" - napisał. 

Słynna stacja we Włoszczowie

Wspomniana przez matkę Gosiewskiego Włoszczowa to miejscowość jednoznacznie kojarząca się z nieżyjącym politykiem, który startował w wyborach z tego regionu. W 2006 roku Gosiewski był promotorem budowy stacji kolejowej Włoszczowa-Północ.

Okoliczności budowy peronu badała nawet Prokuratura Okręgowa w Kielcach, ale w 2008 roku umorzyła śledztwo, stwierdzając, że spółki kolejowe nie zostały narażone przez inwestycję na straty.  Początkowo stacja przyjmowała tylko dwa pociągi dziennie, a liczba pasażerów nie przekraczała 130 osób na kwartał. Po kilku latach we Włoszczowie zatrzymywało się ponad 20 pociągów w ciągu domu, a stacja cieszyła się sporą popularnością.

Oto skutki afery z reparacjami. Będziemy jeździć z paszportem na Open'era? [MAKE POLAND GREAT AGAIN]