TVP rozmawiała z przypadkowym mieszkańcem Rimini. Dziwnym trafem to "prawnuk" Mussoliniego

Davide Fabbri podaje się za wnuka faszystowskiego przywódcy Włoch. Twierdzi też, że rzuca bananami w czarnoskórych. "Wiadomości" TVP przedstawiły go jako oburzonego mieszkańca Rimini.

"Wiadomości" TVP wysłały swojego korespondenta do Włoch, by relacjonował postępy w sprawie pary Polaków. W materiale "Bestie z Rimini nadal na wolności" usłyszeliśmy: - Pod prokuraturą spotykamy mieszkańca Rimini, który jest oburzony tym, co się stało.
Napisał do śledczych petycję, by władze miasta zapłaciły polskiej parze 4 mln euro odszkodowania. 

- Żądamy sprawiedliwości dla turystów z Polskich. Za to, co się stało, odpowiedzialne są władze Rimini. Kryminaliści z Afryki Północnej przyjeżdżają tu i robią co chcą - powiedział dziennikarzowi ów przypadkowy mieszkaniec.

Trudno jednak mówić o przypadku, gdy mamy do czynienia ze znanym nacjonalistą. Davide Fabbri to były striptizer, ale przede wszystkim rzekomy prawnuk Benito Mussoliniego, premiera Włoch i przywódcy ruchu faszystowskiego. Fabbri twierdzi, że jest spokrewniony z Duce przez jego żonę Rachelę. 

Kilka lat temu mężczyzna przyznał się do rzucenia bananem w czarnoskórą minister ds. integracji, Cecile Kyenge. Nie wiadomo, czy faktycznie to on rzucał w polityczkę, czy zadeklarował tak jedynie dla rozgłosu. 

Na profilu Fabbriego na Facebooku można znaleźć wiele tego rodzaju postów - zdjęcie z portretem Mussoliniego i podpisem: "Zdrajcy twojej ojczyzny nadal się ciebie boją. Dumny z bycia twoim krewnym"; zdjęcie z portretami Putina i Trumpa; czy też archiwalne zdjęcia z czasów, gdy był striptizerem. 

Gwałt w Rimini

Do tragedii doszło w piątek późnym wieczorem, gdy polskie małżeństwo wybrało się na spacer na plażę w Rimini, popularnym kurorcie w regionie Emilia-Romania nad Adriatykiem. Około godziny 4 nad ranem para została brutalnie zaatakowana przez czterech napastników. Mężczyźni dotkliwie pobili mężczyznę, a potem na jego oczach dokonali wielokrotnego, zbiorowego gwałtu na kobiecie.

"Ufam, że przyczynimy się do uchwycenia tych zbirów, bandziorów i bandytów". Śledztwo ws. zbrodni na Polakach w Rimini