Sławomir Nowak dostał ostrzeżenie w związku z korupcją. Ma problem z "etycznym zachowaniem"

Były polski minister transportu jest od zeszłego roku szefem ukraińskiej państwowej agencji odpowiedzialnej za budowę dróg. Ukraińska prasa pisze o zarobkach Polaka - wielokrotnie wyższych niż te, o których mowa była kiedy zaczynał pracę na państwowej posadzie.

Zdaniem ukraińskiej Narodowej Agencji ds. Zapobiegania Korupcji Sławomir Nowak łamie antykorupcyjne przepisy w Ukrawtodorze, czyli kierowanej przez siebie państwowej firmie. Urzędnicy walczący z korupcją poinformowali, że wysłali Sławomirowi Nowakowi oficjalne ostrzeżenie o naruszeniu ustaw, dotyczących, jak czytamy „etycznego zachowania, zapobiegania i regulowania konfliktu interesów i innych norm prawnych”. Nie uściślono jednak o co konkretnie obwiniany jest szef Ukrawtodoru.

Z kolei kierowana przez byłego polskiego ministra agencja do spraw budowy dróg oświadczyła, że ostrzeżenie dotyczy niedociągnięć w wypracowywanym wewnętrznym programie antykorupcyjnym. Niedociągnięcia te obiecano naprawić.

Ukraińskie media poruszają kwestię zarobków byłego polskiego ministra transportu. Po objęciu przez niego stanowiska w październiku zeszłego roku miał on otrzymywać 12 tys. hrywien. Obecnie jego wynagrodzenie wzrosło niemal do 900 tys. hrywien, czyli około 125 tys. złotych.

Więcej o: