BOR ma pecha nawet jak stoi na parkingu. Skończyli z zarysowanym mercedesem

Na parkingu Dworca Centralnego doszło do incydentu z udziałem auta BOR. Jak przekazała nam rzeczniczka biura, prywatny samochód zarysował pojazd z floty BOR.

Minibus mercedes vito z przyciemnianymi szybami i sygnalizatorami z przodu auta ma lekko uszkodzony bok pod reflektorem. W auto, podczas cofania, uderzyła mazda. Obaj kierowcy byli trzeźwi i nikomu nic się nie stało. Do zdarzenia doszło na parkingu Dworca Centralnego około 12:30

TVN Warszawa nieoficjalnie dowiedział się, że czarny mercedes to pojazd Biura Ochrony Rządu.

- Auto będące do dyspozycji BOR było prawidłowo zaparkowane. Pani kierująca mazdą zarysowała samochód podczas wycofywania. Przyjęła mandat. Samochód nie był wówczas wykorzystywany do zadań ochronnych - przekazała portalowi Gazeta.pl rzeczniczka BOR mjr Katarzyna Kowalewska.

"Hattrick" kolizji BOR

Dzień wcześniej policyjne auto eskortujące kolumnę BOR zderzyło się z ciężarówką na skrzyżowaniu ulic Hynka oraz Żwirki i Wigury w Warszawie. Kolumna wiozła sekretarza NATO Jensa Stoltenberga. Nikomu z kolumny rządowej nic się nie stało. Ranne zostały jednak 4 osoby, w tym 2 policjantów, pieszy oraz kierujący ciężarówką. Trafili do szpitala. 

Tego samego dnia, kilka godzin wcześniej, doszło do kolizji z autem BOR, którym podróżował Lech Wałęsa. - To była raczej "obcierka" niż kolizja - wyjaśniała w rozmowie z dziennikarzem portalu Gazeta.pl osoba z otoczenia byłego prezydenta. Nie było potrzeby odwożenia go do szpitala i Lech Wałęsa jest już w domu - dowiedzieliśmy się.

Wypadek samochodu policyjnego z kolumny BOR. Eskortowała sekretarza NATO

Więcej o: