Tak sprzedają drewno z Puszczy. Tylko w zeszłym tygodniu na aukcji był świerk za 330 tys. zł

Wycinka drzew w Puszczy Białowieskiej, mimo nakazu Trybunału Sprawiedliwości, trwa w najlepsze. Jak wynika z najnowszych wyliczeń, zyski ze sprzedaży drewna prawdopodobnie w niewielkim stopniu przewyższą koszty prac przy wycince.

Według informacji "Faktów" Lasy Państwowe wytną w tym roku 40 mln metrów sześciennych drzew za łączną sumę 8 miliardów złotych. 80 proc. drewna ma trafić na sprzedaż dla przemysłu. 

Dziennikarze prześledzili aukcje, na których sprzedawane jest drewno. Na jednym z portali sprzedaż odbywa się raz w roku, na drugim - gdy tylko jest nadwyżka. I tak w ubiegłym tygodniu nadleśnictwa puszczańskie - Browsk, Białowieża i Hajnówka - wystawiły wielokrotnie więcej drewna niż inne nadleśnictwa. 1,5 tysiąca m3 świerku sprzedawane jest na aukcji za 330 tys. zł. 

Drewno z puszczy na aukcjach

W tej chwili nie ma już aukcji drewna pochodzącego z puszczańskich nadleśnictw. Aukcje z drewnem z Browska wygasły około godziny 15:00 we wtorek. Sprzedawano na nich trzy tysiące metrów sześciennych świerka (oznaczenie SW) wielkowymiarowego najniższej jakości (oznaczenie W_WD) oraz drewno średniowymiarowe (do 24 cm średnicy) klasy 2a (oznaczenie S_S2A), w którym dopuszczalne są m.in. chodniki owadzie oraz zgnilizna twarda. Niedopuszczalne są natomiast zwęglenia oraz widoczne ciała obce.

Zysk zrównoważy koszty? 

Lasy Państwowe - podaje TVN24 - twierdzą, że sprzedają drewno praktycznie po kosztach. "Zakładając, że metr przestrzenny takiego drewna sprzedawany jest średnio po 120 złotych, przychód Lasów Państwowych na wycince nadgryzionych przez korniki świerków należy szacować na 22,5 mln zł w ciągu 10 lat. Regionalna Dyrekcja z Białegostoku podkreśla, że jest to przychód i należy od niego odjąć koszty pracujących przy wycince ludzi i maszyn" - czytamy.

Z opinii ekspertów wynika, że zysk jest znikomy i może się okazać, że jedynie równoważy koszty wycinki. "Faktem jednak jest, że z ekonomicznego punktu widzenia leśnikom wycinka drzew opłaca się bardziej niż pozostawienie drewna w lesie" - podsumowują dziennikarze.

15 firm wycina, 150 wywozi

Z kolei Radio ZET dotarło do danych na temat tegorocznej wycinki. Na terenie trzech nadleśnictw wycięto 111 tys. m3 drewna. Jak wyjaśnia Adam Wajrak, dawniej w Puszczy Białowieskiej można było wyciąć nawet 150 tys. m3 drewna rocznie, jednak w 2012 roku minister środowiska obniżył te limity do 50 tysięcy metrów. Limity zdjęto za pomocą aneksu do Planu Urządzenia Lasu, który zakłada trzykrotne zwiększenie limitu wycinki na okres do 2021 roku. 

Wiadomo też, że przy wycince pracuje 15 firm, a kolejne 150 wywozi i kupuje drewno. Lasy Państwowe nie ujawniają jednak listy firm, zasłaniając się tajemnicą przedsiębiorstwa. 

Wycinka nie jest sposobem na kornika

Greenpeace tłumaczy, że - choć Ministerstwo Środowiska tłumaczy wycinkę ochroną przed kornikiem - nie jest to sposób na walkę z owadem. Co więcej, w lasach o charakterze naturalnym, takich jak Puszcza Białowieska, wycinka jest w tym przypadku nieskuteczna. W poradniku Greenpeace czytamy:

To, jak natura radzi sobie z kornikami, widać np. w rezerwacie Wysokie Bagno leżącym na terenie Nadleśnictwa Białowieża. Tam gradacja kornika miała miejsce kilkanaście lat temu. Pozwolono, żeby naturalne procesy biologiczne zajęły się regeneracją lasu. Dzisiaj widzimy, że skutki takiego działania (a raczej zaniechania działania) są przyrodniczo o wiele lepsze i zdecydowanie skuteczniejsze od wyrębu. W rezerwatach przyrody, w których nie zwalczano kornika od kilku lat, jego gradacja straciła na dynamice. Natomiast jej rozwój jest najsilniejszy w obszarach, gdzie walka z kornikiem jest cały czas prowadzona

Białowieża: "las" czy "drzewostan"? Wyjaśniamy spór o wycinkę w Puszczy >>>

Unia interweniuje w sprawie Puszczy

W związku ze zwiększoną wycinką drzew w Puszczy Białowieskiej Komisja Europejska zaskarżyła władze Polski do Trybunału Sprawiedliwościowi Unii Europejskiej. 

KE wnioskowała też do Trybunału, by do czasu zakończenia sprawy nakazał władzom Polski wstrzymać wycinki na terenie Puszczy. Unijni sędziowie przychylili się do wniosku. Polskie władze nie wykonały jednak decyzji o tymczasowym wstrzymaniu wycinki, dlatego Komisja chce, by Trybunał niezwłocznie zajął się sprawą prac prowadzonych w Puszczy Białowieskiej. 

Ministerstwo Środowiska przesłało do MSZ odpowiedź dla Trybunału Sprawiedliwości UE ws wycinki w Puszczy Białowieskiej. Resort nie ujawnia jej treści, by "nikt nie mógł wpłynąć na treść postanowienia lub ostatecznej decyzji Trybunału".

Dziennikarz zapytał ministra Szyszkę, co stanie się z drewnem z Puszczy Białowieskiej. Odpowiedź nas zamurowała